Zełenski po rozmowach z wysłannikami Trumpa. Chce trójstronnego spotkania z Rosją
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że należy zrobić wszystko, aby doprowadzić do trójstronnych rozmów z Rosją. Jak zaznaczył, konieczne jest również poznanie stanowiska Moskwy. Ukraiński przywódca mówił o tym w niedzielę po spotkaniu z przedstawicielami prezydenta USA Donalda Trumpa, Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.
Zełenski ocenił rozmowy z amerykańskimi negocjatorami pokojowymi jako „bardzo merytoryczne” – przekazała agencja Reutera.
Prezydent Ukrainy poinformował dziennikarzy, że podczas spotkania poruszono kwestie gwarancji bezpieczeństwa i wsparcia gospodarczego dla jego kraju. Rozmawiano również o dostawach pocisków przeciwlotniczych oraz pakiecie pomocy na zimę.
Pierwsza runda rozmów w Kijowie zakończona. Do negocjacji dołączą przedstawiciele europejskich państw
Przypomnijmy, że w niedzielę, 6 września, w Kijowie zakończyła się pierwsza runda rozmów między ukraińską delegacją pod przewodnictwem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego a przedstawicielami prezydenta USA Donalda Trumpa, Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Spotkanie trwało około trzech godzin.
Następnie zaplanowano drugą, rozszerzoną rundę negocjacji z udziałem doradców ds. bezpieczeństwa narodowego z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec – podał portal RBK-Ukraina.
Witkoff i Kushner pozytywnie ocenili pierwszą rundę rozmów w Kijowie. Wysłannicy Donalda Trumpa przyjechali do ukraińskiej stolicy dzień po spotkaniu z Władimirem Putinem w Moskwie. To ich pierwsza wizyta w Kijowie, choć od 2025 roku uczestniczą w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny. Według Axios w Moskwie omawiano m.in. sankcje wobec Rosji, a przedstawiciel Białego Domu przekazał, że rozmawiano również o kolejnych krokach, które zostaną ogłoszone w najbliższych tygodniach.
Przed spotkaniem Zełenski podkreślił, że Ukraina chce zakończenia wojny i przygotowała własne propozycje pokojowe. W związku z negocjacjami Putin polecił wstrzymać do poniedziałku ataki na Kijów, a Zełenski zadeklarował, że jeśli Rosja dotrzyma tej deklaracji, Ukraina nie będzie atakować Moskwy. Rozmowy pokojowe od początku roku pozostają w impasie. Rosja odrzuca zawieszenie broni wzdłuż obecnej linii frontu i domaga się m.in. oddania Donbasu oraz rezygnacji Ukrainy z dążeń do członkostwa w NATO.