„Zobacz mamo, pięknie, prawda? Nie ma co się martwić, za niedługo wracam” - mówił Krystian M. (+25 l) do kamerki na Mont Blanc. Młody wspinacz cieszył się piękną pogodą i widokami. Nic nie zapowiadało tragedii. Niestety, chwilę później pochodzący z Walimia Polak już nie żył. Runął w 400-metrową przepaść, gdy był na wysokości około 2200 m n.p.m.
Co się stało? „Popełnił techniczny błąd, przez co odpadł od ściany” - ogłosiła żandarmeria z Chamonix. Pojawiły się też doniesienia o kłopotach ze sprzętem. „Nie mogę uwierzyć, że Cię Krystian nie ma, że nie pojedziemy razem w Himalaje, że nie pokażesz mi swoich kolejnych filmików które z takim zapałem robiłeś” - napisała podróżniczka Monika Witkowska na Facebooku.