Dr Martyka zachorował na COVID-19. „Przebieg choroby jest dość uciążliwy”

2020-10-29 20:16 abe
Zbigniew Martyka_lekarz_zakaźnik
Autor: ARC. ROZMÓWCY

Znany z nieco sceptycznego podejścia do światowego zjawiska zwanego pandemią SARS-CoV-2/COVID-19 dr n. med. Zbigniew Martyka, ordynator oddziału obserwacyjno-zakaźnego w Szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej, „złapał” koronawirusa. „Pracując na oddziale zakaźnym kwestią czasu było, kiedy przejdę zakażenie koronawirusem...” – napisał (29 października)na swoim oficjalnym facebookowym profilu

– Te nadzwyczajne, nieadekwatne do rzeczywistego zagrożenia zarządzenia, można porównać do dezynfekowania ran poprzez zalewanie ich stężonym kwasem siarkowym. Można więc powiedzieć, że pomysł rządu na walkę z koronawirusem odbije się na zdrowiu i życiu ogromnej ilości pacjentów, którzy nie doczekają się na właściwe leczenie – tak przed trzema tygodniami oceniał strategię rządową w rozmowie z „Super Expressem”.

Teraz stwierdza, że „Niezależnie od wprowadzanych obostrzeń do końca sezonu grypowego prawdopodobnie 70% z nas będzie już po kontakcie z koronawirusem. Prawdopodobnie 80 do 90% z tych 70% nawet nie będzie sobie zdawało sprawy z faktu zainfekowania organizmu wirusem SARS-COV-2. Pozostałe 10-20% będzie miało objawy - porównywalne przynajmniej do lżejszej lub cięższej grypy. Około 1-2% przejdzie COVID-19 ciężko lub bardzo ciężko, z wysoką gorączką, w skrajnych przypadkach z koniecznością podłączenia do respiratora. Generalnie, szansa na ciężkie przechorowanie COVID-19 jest zdecydowanie niewielka - co oczywiście nie oznacza, że nie ma jej wcale”. Podkreślmy, że dr Martyka nigdy nie kwestionował istnienia koronawirusa SARS-CoV-2, ale krytykował m.in. WHO za „sztucznie naciąganych rozpoznań „covid” u osób, które były tylko nosicielami wirusa, a zmarły z powodu innych ciężkich chorób”.

Dezynfekcja karetek

Czytamy dalej: „Dlatego przypominam o zachowywaniu standardowych środków ostrożności, jak przy każdej chorobie zakaźnej. Masz objawy zarażenia (obojętnie, czy koronawirusem, czy jakimkolwiek innym wirusem) – połóż się do łóżka, zostań w domu, wydobrzej. Jesteś zdrowy – zadbaj o odporność swojego organizmu. To najlepsze, co możesz zrobić. W żadnym razie nie daj się ponieść panice.

Pracując na oddziale zakaźnym kwestią czasu było, kiedy przejdę zakażenie koronawirusem. Mój przypadek to jeden z tego niewielkiego procenta, gdzie przebieg choroby jest dosyć uciążliwy, z wysoką gorączką. Jednocześnie chcę wyrazić ogromną wdzięczność personelowi z mojego oddziału za doskonałą opiekę. Liczę, że wkrótce będę mógł wrócić do pracy i nadal pomagać wszystkim potrzebującym. Życzę wszystkim dużo zdrowia!”.

Najnowsze
Najnowsze artykuły