Jak skłonić LEKARZY i seniorów, by SZCZEPILI się przeciwko grypie?

2020-08-07 16:12 abe
Lekarz z Podlasia ma koronawirusa. Sanepid poszukuje jego pacjentów!
Autor: pixabay.com

Jest obawa, że na rynku może zabraknąć szczepionek przeciwgrypowych. Rząd przede wszystkim boi się, by na (zapowiadaną) II falę epidemii nie nałożyły się zachorowania na grypę. Gdyby do tego doszło, system ochrony zdrowia mógłby zostać w znacznym stopniu sparaliżowany. Rozważa więc poszerzenie refundacji ceny szczepionki. Czy to jednak sprawi, że zamiast 4 proc. populacji zaszczepi się, dajmy na to, sześć razy więcej?

Teraz taką szczepionkę za darmo mają osoby z grupy wiekowej 65+. 50-proc. refundacja może zostać wprowadzona dla osób 50+ oraz nauczycieli i lekarzy. W rządzie liczą, ile taka operacja będzie kosztowała, a eksperci od zdrowia publicznego zastanawiają się, czy 1,5 mln szczepionek, które ma trafić do Polski w tym roku, to nie będzie za mało? W sezonie grypowym 2018/19 zachorowało 3,69 mln osób. Przypominamy: najlepiej zaszczepić się przeciwko grypie na początku sezonu 2020/21, czyli we wrześniu. By rozszerzyć listę uprawnionych do (częściowo) refundowanych szczepionek, trzeba byłoby dokonać kilku zmian prawnych. Dziś kryterium przyznawania takich uprawnień jest wiek, a nie wykonywany zawód. To zagadnienie natury technicznej, z którym rząd, w ten czy inny sposób, powinien się uporać. W całej koncepcji chodzi jednak o to, by nie tylko starsi, ale i nauczyciele oraz lekarze, zaszczepili się.

Czy kilkanaście złotych zniżki na szczepionkę (średnia cena. ok 30 zł) będzie na tyle przekonywujące, że lekarze zmienią zdanie co do potrzeby szczepienia się przeciwko grypie? Teoretycznie jest to możliwe. Jednak od wielu lat szczepi się ok. 6 proc. personelu medycznego, w tym i lekarzy! Dlaczego tak niewielu? Bo uważają, że stykając się z pacjentami zakażonymi, mają wytworzone przeciwciała, więc widzą potrzeby, by się szczepić. Dr Paweł Grzesiowski jest zdania, że personel medyczny, a w szczególności lekarze, powinien mieć obowiązek szczepienia się przeciwko grypie. Nigdzie w świecie nie ma takie obowiązku dla całej populacji, ale już dla grup zawodowych, a i owszem. – W sytuacji pandemii trzeba być otwartym na wprowadzenie szczepionek obowiązkowych dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, opiekunów w domach pomocy społecznej – uważa immunolog, podkreślając, że nim tak stanie się, to wcześniej winno się to w środowisku przedyskutować.

Na tle lekarzy stroniących od szczepionek (i także Polaków jako takich) względnie dobrze wypadają nasi seniorzy (65+). 14 proc. z tej grupy wiekowej szczepi się przeciwko grypie. Jednak na tle Europy Polska w tej materii prezentuje się raczej słabo. Według danych Eurostatu (unijnego odpowiednika naszego GUS) daje nam to miejsce w ogonie tabeli. Jest lepiej niż na Litwie (13,4 proc.) ale słabiej niż w Rumunii (16,1 proc.). Najwięcej osób w wieku powyżej 65. r. życia (dane z 2017 r.) szczepi się w:
• Wielkiej Brytanii (72,6 proc),
• Holandii (64 proc.),
• Portugalii (60,8 proc.).
U czeskich sąsiadów ten współczynnik wynosi 20,3 proc., u Słowaków – 13 proc., a w Niemczech – 34,8 proc. Żeby nie było tak, że tylko Polacy bojkotują szczepienia przeciwgrypowe, to powiedzmy, że problem dotyczy... całej Unii Proeuropejski.

W 2009 r. UE wyznaczyła, że za 10 lat, „wyszczepialność” przeciwko grypie będzie sięgała 75 proc. starszej populacji państw członkowskich. Jak widać, nikomu to się nie udało. I dziś średnia europejska (o której w Krajowym Ośrodku ds. Grypy mogą dla Polski tylko pomarzyć) wynosi 44,3 proc. Vaccines Europa (grupa reprezentująca europejski przemysł farmaceutyczny) postuluje, by w czasie epidemii przeciwko grypie szczepiono także małe dzieci i osoby z chorobami współistniejącymi. – Kobieta oczekująca dziecka powinna zaszczepić się przeciwko grypie, ze względu na wysokie ryzyko powikłań oraz zgonu. W pierwszych trzech miesiącach ciąży wirus grypy może uszkodzić rozwijający się płód, w kolejnych miesiącach ciąży wirus grypy może być powodem niskiej wagi urodzeniowej płodu, a nawet wywołać poronienie lub przedwczesny poród czy nawet urodzenie martwego płodu – przestrzega prof. Lidia B. Brydak, żarliwa propagatorka profilaktyki przeciwgrypowej.

Najnowsze