Śląski ginekolog onkologiczny będzie uczył lekarzy, jak OPEROWAĆ bezboleśnie

2021-04-12 18:26 oprac. Andrzej Bęben
Rafał Stojko_profesor_ginekolog_SUM
Autor: SUM

Z operacjami chirurgicznymi jest tak, że mogą być prowadzone inwazyjnie lub mało inwazyjnie. Przyszłością medycyny są te drugie, Swój wkład ma w tej materii zespół, którym kieruje prof. dr hab. n. med. Rafał Stojko ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Profesor jest w Polsce pionierem technik małoinwazyjnych stosowanych przy usuwaniu macicy.

Chirurgia małoinwazyjna to metoda przeprowadzania operacji polegająca na wykonywaniu zabiegów przy wykorzystaniu kamery wideo bez konieczności tradycyjnego cięcia powłok. Przez małe nacięcia wprowadza się do jam ciała, do stawów optykę podłączoną do kamery oraz specjalistyczne narzędzia. W Polsce rocznie operacji usunięcia macicy (także z przyczyn nowotworowych) poddaje się 30 tys. kobiet. Zdecydowana większość operacji odbywa się inwazyjną metodą, z otwarciem powłok brzusznych. Dla porównania w Niemczech, usuwa się macice usuwa się co roku u 150 tys. kobiet, jednak w 78 proc. przypadków stosuje się metody małoinwazyjne. Podobnie proporcje wyglądają w innych krajach Unii Europejskiej. W Polsce małoinwazyjnych zabiegów może być więcej. Prof. Stojko wkrótce będzie prowadził dla lekarzy pierwsze w Polsce certyfikowane, ogólnopolskie szkolenia usuwania macicy metodą przezpochwową i laparoskopową.

Zarażona koronawirusem, w śpiączce, urodziła dziecko.

Dzięki jego działalności fatalne statystyki są coraz lepsze. Jeśli w 2013 r. zaledwie 4 proc. operacji odbywało się drogą przezpochwową, zaś 5 proc. metodami laparoskopowymi, to w 2016 r. małoinwazyjne metody stanowiły w Polsce już 10 proc. wszystkich zabiegów. W roku 2018 wykonuje się tą metodą 25 proc. takich zabiegów. – Zabiegi małoinwazyjne nie wymagają znieczulenia ogólnego. Większość pacjentek już po 24, góra po 48 godzinach od zabiegu wychodzi do domu. W przypadku laparotomii, czyli zabiegu otwartego, kobieta dochodzi do zdrowia około miesiąca, a szpital opuszcza po 4 – 5 dobach, bo mamy do czynienia z rozległą raną pooperacyjną – wyjaśnia prof. Stojko. Laikowi przemówią do wyobraźni takie oto fakty.

Otóż w metodach inwazyjnych pacjentce trzeba przeciąć powłoki brzuszne na długości od 5 do 15, a czasem i więcej, centymetrów. Gdy stosuje się techniki laparoskopowe, chirurg wykonuje klika drobnych nacięć skóry wielkości 0,5-1-cm. Lepiej jest mieć takie ranki czy jedną długą? Laparoskopową metodę stosuje się poza ginekologią m.in. przy usuwaniu pęcherzyka żółciowego, przepukliny, fragmentów jelita grubego i w leczeniu schorzeń stawów biodrowych, łokciowych i kolanowych. Pierwszy na świecie zabieg metodą laparoskopową został wykonany w roku 1987. Było to usunięcie pęcherzyka żółciowego. W Polsce po raz pierwszy dokonano tego w roku 1991. Wbrew pozorom to nie jest metoda odkryta w ostatnich parudziesięciu latach. Pierwsze próby poczyniono w 1901 r. Pacjentem był... pies. Dopiero w końcu XX w. rozwój technik wideo sprawił, że dziś laparoskopia jest tym, czym jest.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze
Najnowsze artykuły