Tłumy NIE SZTURMUJĄ SANATORIÓW. By się tam leczyć, trzeba być NEGATYWNYM

2020-06-29 17:27 abe
Skierowanie do sanatorium NFZ. Jak dostać i wyjechać na leczenie?
Autor: pixabay

Już od prawie dwóch tygodni (16 czerwca) można leczyć się nie tylko na COVID-19. Na inne choroby również. W sanatoriach. Warunek jest tylko jeden: kuracjusz musi wykazać, że nie jest zarażony wirusem. W całej Polsce w 116 sanatoriach czekają na kuracjuszy.

„Na 10613 pobranych wymazów mamy jedynie 21 pozytywnych wyników. Przesiew w tej próbie daje wartość poniżej 2 promili” – zakomunikował (29 czerwca) na Twitterze Adam Niedzielski, prezes NFZ. Przez trzy miesiące sanatoria były „zamrożone”. W wielu placówkach przyjęcia wstrzymano, nim zapadła (14 marca) oficjalna decyzja. Wiele sanatoria to placówki systemu ochrony zdrowia, które działają według rachunku ekonomicznego. Mają klientów-pacjentów, zarabiają. „Zamrożenie” lepiej zniosły sanatoria, w których pobyty finansuje NFZ (pacjent płaci za nocleg i wyżywienie). Gorzej mają placówki nastawione na usługi komercyjne, tj. takie, do których można się udać, nie wyczekując na skierowanie. Wystarczy tylko zapłacić. A przez trzy miesiące tym placówkom nikt nie płacił.

Ok. 37 proc. leczenia uzdrowiskowego to leczenie komercyjne, czyli pokrywane z kieszeni kuracjusza, a tych zabrakło z dnia na dzień. Właściciele prywatnych obiektów lecznictwa uzdrowiskowego mogli korzystać tylko z niektórych form pomocy ze strony państwa i tam jest największe spustoszenie” – komentuje dla branżowego portalu rynekzdrowia.pl Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP”.

Kuracjusz chcący zajechać do uzdrowiska musi być przetestowany w kierunku SARS-CoV-2. Test taki zleca sanatorium, do którego chce udać się dany pacjent chcący skorzystać z leczenia uzdrowiskowego lub rehabilitacji uzdrowiskowej. O tym, czy jest „negatywny” czy pozytywny” powiadomi go sanatorium. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób epidemia i „zamrożenie” działalności santoryjno-rehabilitacyjnej wpłynie na czas oczekiwania. W zależności od świadczenia medycznego (szpital uzdrowiskowy, rehabilitacja uzdrowiskowa, sanatorium) przed epidemią czekało się (minimum) od 6 do 16 miesięcy. Kolejkami nie muszą się przejmować m.in. inwalidzi wojenni i wojskowi, zasłużeni honorowi krwiodawcy i dawcy przeszczepów (np. szpiku lub nerek). Bez kolejki można pojechać JEDYNIE, potwórzmy, na komercyjne leczenie sanatoryjne.

Najnowsze