To jest CICHY ZŁODZIEJ WZROKU. Sprawdź, czy nie masz jaskry – ZA DARMO

2021-03-03 16:29 oprac. Andrzej Bęben
System ułatwiający poruszanie sie po Kołobrzegu osobom niewidomym będą testowali urzędnicy
Autor: Materiały Prasowe

800 tys. osób w Polsce choruje na jaskrę, ale tylko 400 tys. o tym... wie, a tylko 65 tys. leczy się! Nie jest prawdą, że nie ma chorób bezobjawowych. Taką jest właśnie jaskra. Zdiagnozowana (za)późno może doprowadzić do utraty wzroku. Warto przebadać się, by wykluczyć lub potwierdzić tę chorobę. Tym bardziej, że w 74 placówkach w kraju będzie to można uczynić za darmo.

Polskie Towarzystwo Okulistyczne jest od lat organizatorem krajowej edycji Światowego Tygodnia Jaskry (od 7 do 13 marca). Anonsujemy to wydarzenie wcześniej, bo liczba bezpłatnych badań będzie ograniczona (do ok. 3 tys.), więc warto wcześniej zapisać się na nie. Na tej stronie internetowej można sprawdzić, gdzie są wykonywane badania przesiewowe w kierunku zdiagnozowania jaskry. Klasyfikuje się ją w grupie chorób neuropatycznych. Ich wspólną cechą jest postępująca utrata komórek zwojowych siatkówki i ich aksonów (włókien nerwowych). Skutkiem ich uszkodzenia są zmiany morfologiczne na tarczy nerwu wzrokowego oraz uszkodzenie funkcjonalne pod postacią ubytków w polu widzenia. Jaskra jest jedną z najczęstszych przyczyn utraty wzroku na świecie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała ją za chorobę społeczną. Na świecie na jaskrę choruje około 70 mln osób.

Jaskra bywa chorobą bagatelizowaną. To wielki błąd. Istotne jest przestrzeganie zaleceń lekarskich przez pacjenta i odpowiednia komunikacja między lekarzem a pacjentem. – Naszą rolą jest uświadomić pacjentowi, jakie mogą być konsekwencje niezastosowania się do naszych zaleceń. Czasem konieczna jest rozmowa z psychologiem, czy nawet z psychiatrą. Depresja wywołana obawą utraty widzenia i utraty samodzielności jest bardzo dużym problemem – podkreśla prof. prof. Ewa Mrukwa-Kominek, kierownik Kliniki Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Tak na marginesie: specjaliści zalecają, by badaniom w kierunku jaskry poddał się każdy, kto od roku nie był u okulisty.

Mieczysław Opałka - polski pacjent zero. Wywiad rok po początku pandemii

Jest wiele rodzajów jaskry. Wszystkie charakteryzują się postępującym zanikiem nerwu wzrokowego, zmianami w polu widzenia i na dnie oka oraz często podwyższonym ciśnieniem wewnątrzgałkowym. Nie wiadomo, co jest przyczyną powstania tej choroby. Teorii w tym względzie jest kilka. Wiadomo, że głównym czynnikiem ryzyka rozwoju i progresji jaskry jest podwyższone ciśnienie wewnątrzgałkowe. I nie ma co wnikać w dyskusje glaukomatologów (specjalistów od leczenia jaskry), tylko trzeba skorzystać z ich rad i przebadać się, na wszelki wypadek. Pamiętać warto, że w świecie jaskra doprowadza co roku do utraty wzroku ok. 6 mln osób.

Glaucoma jest chorobą nieuleczalną i jej rozwój przede wszystkim powstrzymuje się przez stosowanie odpowiednich kropli. Leczenie operacyjne jest zarezerwowane dla sytuacji trudnych. – Wśród najnowszych technik operacyjnych wymienia się wszczepianie implantu żelowego XEN, który przeznaczony jest do wykonywania kanału poprzez twardówkę oka. Zabieg polega na wykonaniu mikronacięcia w przezroczystej rogówce. Przez nie wszczepia się wspomniany implant – żelową mikrorurkę, przez którą ciecz wodnista może być odprowadzana z wnętrza oka pod spojówkę. To niezwykle skuteczny i jednocześnie bardzo mało inwazyjny zabieg – wyjaśnia Radiu Zet, znany okulista, prof. Jerzy Szaflik. Niestety, zabieg ten nie jest refundowany przez NFZ. Kosztuje on w prywatnym lecznictwie od 7 tys. zł wzwyż.

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze
Najnowsze artykuły