Warto raz do roku zbadać krew. Morfologia nie boli, a może pomóc

2021-09-21 16:49
Morfologia
Autor: archiwum se.pl

Igła w palec lub w żyłę. Trwa to niedługo, nawet kosztuje niewiele, jeśli badania ma wykonać komercyjne laboratorium. A jego wyniki mogą decydująco wpłynąć na życie: często przyczynić się do jego uratowania. Choroby hematoonkologiczne, jak każde nowotworowe, im wcześniej są wykryte, tym lepiej dla chorego. Uwaga: przez trzy dni przed badaniem nie można raczyć się alkoholem.

Wrzesień jest Światowym Miesiącem Świadomości Nowotworów Krwi. Warto mieć świadomość o konieczności przeprowadzania, od czasu do czasu, morfologii. Jeśli mowa o chorobach nowotworowych krwi, to najczęściej kojarzy się z białaczkami (leukemią). Jednak – niestety – chorób  hematoonkologicznych jest dużo więcej. Odpowiadają one za 7 proc. przypadków zachorowań raka na świecie. Dzielą się na: nowotwory układu krwiotwórczego, do których zaliczamy, m.in.: ostrą białaczkę szpikową (AML) i mielofibrozę oraz nowotwory układu chłonnego, w tym np. przewlekłą białaczkę limfocytową (PBL) czy szpiczaka plazmocytowego. – Choruje na nie w Polsce ponad 150 tys. osób. Niech nas nie zmyli określenie, że nowotwory krwi są chorobami rzadkimi. Choruje na nie ogromna cześć populacji. Nie możemy więc ich ignorować, a Światowy Miesiąc Świadomości Nowotworów Krwi jest bardzo dobrą okazją, aby przypomnieć sobie, co każdy z nas może zrobić, aby zauważyć ich objawy i w porę rozpocząć ich leczenie – wyjaśnia Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych (PKPO). Koalicja – jak się sama określa – to „wspólny głos ponad 100 tysięcy pacjentów onkologicznych w Polsce zrzeszonych w 44 organizacjach z terenu całego kraju”.

Jak przygotować się do badania krwi?

By leczyć, trzeba wiedzieć na co jest się chorym. W terapii onkologicznej stopień trudności zdiagnozowania nowotworu jest zróżnicowany. W przypadku chorób hematoonkologicznych diagnozowanie jest bodaj najprostsze z możliwych: wystarczy przynajmniej raz do roku zafundować sobie badanie krwi obwodowej. Nawet wówczas, gdy nie obserwujemy u siebie żadnych niepokojących objawów. A z pamięcią o takiej profilaktyce w Polsce jest na bakier. – Nowotwory krwi są u nas wykrywane na podstawie morfologii tylko u 2 proc. pacjentów. Dla porównania w Norwegii jest to aż 40 proc. ­– dodaje Aleksandra Rudnicka. I co dalej, jeśli jest się chorym? Jakie leczenie? Jakie perspektywy?

Chemioterapia z wypadaniem włosów i jeszcze większymi, dla pacjenta, uciążliwościami? W Europie Zachodniej coraz częściej odchodzi się od klasycznej chemioterapii na rzecz nowoczesnych terapii celowanych, które precyzyjnie eliminują komórki nowotworowe, a przy tym nie osłabiają całego organizmu. Dotyczy to m.in. dla chorych na chłoniaka Hodgkina, pierwotne chłoniaki skórne, przewlekłą białaczkę szpikową, szpiczaka plazmocytowego, ostrej białaczkę limfoblastyczną. Również i najczęstszego rodzaju białaczki (odpowiadającej za 25-30 proc. wszystkich zachorowań na te nowotwory krwi) – PBL – informuje PKOP na okoliczność Światowego Miesiąca Świadomości Nowotworów Krwi.

Co jest przyczyną nowotworów krwi? Do końca nie wiadomo. Onkolodzy wymieniają cztery główne grupy czynników zwiększających prawdopodobieństwo zachorowania. Pierwsza: predyspozycje genetyczne, jeśli ktoś w rodzinie już chorował na raka krwi, to morfologia jest więcej niż konieczna. Druga: niektóre wirusy mogą prowadzić do powstawania mutacji krwiotwórczych. Trzecia: różnorodne czynniki fizyczne, które sprzyjają zwiększeniu tendencji rozrostowej białych ciałek. Czwarta: indywidualne upośledzenie układu immunologicznego. Tak czy inaczej: raz do roku warto zafundować sobie morfologię. Nie tylko dlatego, by wykluczyć chorobę nowotworową…

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze artykuły