60-latek częściowo zjedzony na spacerze! Jego pies również nie żyje. Zapadła drastyczna decyzja

i

Autor: Shutterstock Pies, który jest podejrzany o zagryzienie i zjedzenie mieszkańca Wschowy, został uśpiony. Taką decyzję podjął powiatowy lekarz weterynarii, zdj. ilustracyjne

Przerażająca śmierć

60-latek częściowo zjedzony na spacerze! Jego pies również nie żyje. Zapadła drastyczna decyzja

2023-11-28 11:24

Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci 60-latka ze Wschowy, który zmarł na spacerze z psem i został następnie częściowo zjedzony. Mężczyzna miał rany szarpane i kąsane, dlatego prokuratura podejrzewa, że to zwierzę rasy amstaff mogło zagryźć swojego właściciela. Od psa pobrano materiał genetyczny, ale jego obserwacja nie będzie możliwa, bo został uśpiony.

Wschowa. 60-latek zmarł na spacerze z psem. Został częściowo zjedzony

Nadal nie wiadomo, czy mieszkaniec Wschowy, który zmarł w czasie spaceru z psem, został przez niego zagryziony. Ciało mężczyzny, z ranami szarpanymi i kąsanymi, znaleziono w poniedziałek, 13 listopada, ok. 2-3 godziny po tym, jak 60-latek wyszedł z domu ze swoim amstaffem. Gdy długo nie wracał, jego zaniepokojona żona poinformowała o wszystkim służby ratownicze. Nieopodal miejsca ujawnienia ciała znaleziono też psa, ale prowadząca postępowanie w tej sprawie prokuratura czeka jeszcze na wyniki sekcji zwłok 60-latka. Dzięki nim i pobranemu od zwierzęcia materiałowi genetycznemu będzie można ustalić, czy to właśnie zwierzę spowodowało u mężczyzny obrażenia, które skutkowały następnie jego śmiercią. Co gorsza, denat został częściowo zjedzony, za co również może odpowiadać amstaff.

- Wyniki sekcji zwłok zmarłego powinny wpłynąć za ok. miesiąc - mówi Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Amstaff uśpiony. Żona zmarłego bała się z nim przebywać

Amstaff, który być może stoi za śmiercią mężczyzny, trafił po zdarzeniu do kojca na posesji małżeństwa, ale został już uśpiony. Taką decyzję podjął powiatowy lekarz weterynarii we Wschowie.

- Wniosek o uśpienie zwierzęcia złożyła żona właściciela, która zwyczajnie bała się przebywać z psem - informuje Powiatowy Inspektorat Weterynarii we Wschowie.

Najbliżsi pożegnali siatkarza Jakuba z Godowej