Pożyczka gotówkowa to idealne rozwiązanie dla osób, które szybko potrzebują gotówki. Celem zaciągnięcia takiego kredytu może być sfinansowanie pierwszej komunii, zakup lodówki czy remont domu. Zaletą jest to, że pieniądze dostajesz niemal od ręki. Minusem, że oprocentowanie jest większe. Ale głowa do góry! Silna konkurencja na rynku sprawia, że banki upraszczają procedury przyznawania takich pożyczek. W niektórych z nich pieniądze możesz otrzymać już kilka godzin od złożenia wniosku, nie musisz mieć poręczycieli ani zabezpieczeń, a czasem nawet nie jest ci potrzebne zaświadczenie o zatrudnieniu.
Najlepszym sposobem na znalezienie najtańszego kredytu gotówkowego jest porównanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania w różnych bankach. Dzięki temu poznamy rzeczywisty koszt pożyczki, jaką chcemy zaciągnąć - nie tylko to, czym bank chwali się w reklamie, ale i wszystkie odsetki, prowizje i ubezpieczenie kredytu.
Warto też pamiętać, że oprocentowanie pożyczki gotówkowej nie może być wyższe niż 29 proc. w skali roku. Tzw. ustawa antylichwiarska zakazuje również stosowania wyższej niż 5-proc. prowizji za udzielenie kredytu.
- Zdarza się, że banki zamiast całkowitego kosztu kredytu, pokazują jak najniższą, miesięczną ratę i niewiarygodnie atrakcyjne oprocentowanie. W praktyce może się okazać, że niska miesięczna rata, spłacana przez 2 lub 3 lata, spowoduje, że bankowi trzeba oddać nawet dwa razy większą kwotę niż się pożyczyło - mówi Michał Macierzyński z portalu finansowego Bankier.pl.
Nie należy pochopnie rzucać się na pięknie brzmiącą ofertę, która mami nas szybkim udzieleniem pożyczki, bez sprawdzania naszej wiarygodności kredytowej. Chodzi m.in. o wszystkie reklamy "pożyczka na dowód". Takie "szybkie i wygodne" oferty zawsze są bardzo drogie.
Ważną rzeczą przy zaciąganiu pożyczki jest miejsce, w którym to robimy. - Najpierw powinniśmy się udać do banku, w którym mamy konto osobiste lub do instytucji, w której już braliśmy pożyczkę. Unikać powinniśmy zaś róż-nych firm, które ogłaszają się na słupach. To najdroższe pożyczki na rynku - przestrzega nasz ekspert.
Szukając pożyczki, uważaj na pięknie brzmiące reklamy
Michał Macierzyński, ekspert finansowy portalu Bankier.pl:
- Szukając dobrej oferty, trzeba bardzo uważać. Bo nie wszystko złoto, co się świeci. Banki do perfekcji opanowały sztukę wprowadzania klientów w błąd. Przede wszystkim powinniśmy z dużą rezerwą podchodzić do wszelkich reklam i oprocentowania, które się w nich pojawia. To stała praktyka banków, żeby zamiast całkowitego kosztu kredytu pokazać jak najniższą miesięczną ratę.