ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Partnerka Strasburgera: Nie jestem utrzymanką Karola

Partnerka Strasburgera: Nie jestem utrzymanką Karola

20.09.2016, godz. 02:00
KAROL STRASBURGER Z KOLEŻANKĄ
KAROL STRASBURGER Z KOLEŻANKĄ foto:

- Najbardziej krzywdzące dla mnie osobiście jest to, że mnie często sprowadza się do poziomu tzw. panienki, która nagle zjawia się u boku wdowca i pewnie jej jedynym celem jest uzyskanie dla siebie profitów w postaci beztroskiego życia i ograbienia faceta z całego majątku - załamuje ręce Małgorzata Weremczuk, menedżerka i najbliższa osoba Karola Strasburgera (69 l.). Wiele mówi się o miłości tej pary. Małgorzata opowiada szczerze portalowi se.pl o swoich relacjach z wielkim aktorem.

Duża różnica wieku zawsze wzbudza wiele emocji. On 69-letni gwiazdor, ona niespełna 30-letnia menedżerka. Nic więc dziwnego, że wokół nich powstało wiele plotek. - Najbardziej krzywdzące dla mnie osobiście jest to, że mnie, kogoś, kto ma na swoim koncie bardzo duże doświadczenie zawodowe poparte konkretnymi efektami, często sprowadza się do poziomu tzw. panienki, która nagle zjawia się u boku wdowca i pewnie jej jedynym celem jest uzyskanie dla siebie profitów w postaci beztroskiego życia i ograbienia faceta z całego majątku - wyznaje oburzona Weremczuk w wywiadzie dla se.pl. - Bardzo łatwo jest oceniać zestaw: " młoda dziewczyna i starszy mężczyzna", czyli = "młoda utrzymanka i sponsor". Wielkie "NIE" dla wszystkich, którym takie twórcze myśli przechodzą przez mało rozwinięte zwoje myślowe - ucina wszelkie pomówienia, jakoby była utrzymanką Strasburgera.

Zapewnia, że z aktorem od lat łączy ją bardzo wielka przyjaźń i że stała obok niego w najgorszych chwilach. - Przyjaźń to nie słowo, to obietnica, w której obie strony wiedzą, że gdy nadejdą czarne chmury, to nigdy żadne z nich nie może pozostawić drugiego samego w tej ciemności. Wspierałam Karola jeszcze, gdy nie nadeszła ta najgorsza wiadomość - podkreśla Małgorzata, i dodaje: - Dlaczego mielibyśmy nagle zacząć udawać, że się nie lubimy albo odgrywać publicznie zmyślone role tylko po to, aby kogoś nie kłuł w oczy fakt, że jesteśmy ze sobą zżyci. Nie dotarlibyśmy wspólnie do wielu, gdybyśmy już na starcie nie nadawali na tych samych falach.

Jak widać, pan Karol to prawdziwy szczęściarz. Taka przyjaźń nie zdarza się często.

Zobacz: Gigantyczna utrata wagi gwiazdy Polsatu! Co się dzieje? [GALERIA]

Źródło: Paulina Koziejowska
Więcej rozrywki
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: