SEKS Porady Kamasutra
Se.pl seks porady Grzeczne dziewczynki lubią być złe

Grzeczne dziewczynki lubią być złe

19.05.2017, godz. 05:00
Seks oralny... uratuje małżeństwo
foto: SHUTTERSTOCK

Być może już zauważyłeś, że twoja partnerka lubi ostry seks. Może nie za każdym razem, ale od czasu do czasu. I niech cię to nie dziwi, a już na pewno nie peszy. Kobiety o wiele częściej, niż myślisz, lubią ostrą jazdę. Tak więc w łóżku niekoniecznie musisz starać się być dżentelmenem. One wcale tego nie oczekują.

Od bólu do podniecenia

O wszystkim decyduje mózg. Te jego obszary, które odpowiadają za uczucie bólu, są bardzo blisko tych, które wywołują pożądanie. To dlatego podgryzanie, podszczypywanie, podrapywanie czy chociażby bardziej niewinne poklepywanie w ars amandi może wywoływać rozkoszne dreszcze. A erotyczny masaż, wzbogacony miłosnymi ukąszeniami, może doprowadzić do orgazmu.

Ponadto takie szczypanki czy ugryzienia, zwłaszcza w okolicach miejsc intymnych, powodują, że krew szybciej krąży. Lepiej ukrwione narządy nabrzmiewają i stają się bardziej wrażliwe na bodźce.

Od dominacji do zniewolenia

Z kolei amerykańska psychoterapeutka Ester Perel uważa, że seks to nieustanna walka uległości z dominacją, a w pożądaniu chodzi o odwieczną walkę o władzę.

Raz jedna strona chce być dominowana, raz druga, i jest to niezależne od płci. Zdaniem Perel przyczyną rozdźwięków w związku jest dążenie do równouprawnienia w łóżku. Pożądanie nie kieruje się tymi samymi zasadami, co demokratyczne społeczeństwo. Niegrzeczny seks, przyprawiony pieprzem i frywolnością, może nas przenieść na całkiem inny poziom intymności.

Od klapsów do Kundalini

Oczywiście nie chodzi o to, żeby sprawiać kobiecie taki ból, który będzie tylko bólem, a nie rozkoszą. To, co kręci najbardziej w tej seksualnej zabawie, to pewna teatralność, a nie dosłowność - zaznacza Esther Perel.

I jeśli są to klapsy, to powinny być wymierzane lekko zamkniętą dłonią, w część pośladka położoną blisko waginy. Wówczas orgazm jest już bliski. Klapsy, co istotne, wyzwalają w kobiecie tzw. Kundalini. To szczególny rodzaj seksualnej energii, dzięki której kobieta jest silnie i długo pobudzona.

Z kolei pociąganie za włosy (ale bez wyrywania cebulek!) nasila produkcję adrenaliny i endorfin, wyzwalając uczucie szczęścia, a pogryzanie warg (zwłaszcza dolnej) i piersi wzmaga pożądanie.

Żeby ból był rozkoszą

Podstawowa zasada - to kobieta ma w tej zabawie głos decydujący, to ona ustala, na co się zgadza i kiedy on powinien przestać - czy to będzie tylko ściskanie nadgarstków, ciągnięcie za włosy, klapsy w pupę, czy pocieranie ciała kostkami lodu, na zmianę z laniem na ciało gorącego (ale nie wrzącego!) wosku.

Bardziej finezyjni kochankowie mogą skorzystać z gadżetów służących ostrzejszemu seksowi, np. pacek do klapsów (dobrze przedtem rozgrzać pośladki), pejczy (ich rączka może służyć za dildo), dybów (do unieruchamiania nóg w rozkroku), klamerek do ściskania brodawek.

autor: Bożena Stasiak zobacz inne artykuły tego autora
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: