WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Niemcy porwali Dorotę? Detektyw szuka Polki

Niemcy porwali Dorotę? Detektyw szuka Polki

15.11.2016, godz. 08:56
GDZIE JEST DOROTA?
Dorota Galuszka-Granieczny zniknęła tydzień temu. foto: facebook / policja

Gdzie jest Dorota Galuszka-Granieczny (29 l.)? Czyżby potajemnie wróciła do Polski? A może uprowadzili ją spod domu w Selfkant niemieccy bandyci? Te pytania od trzech tygodni nie dają spokoju jej bliskim oraz detektywowi Arkadiuszowi Andale, który za pomoc w wyjaśnieniu zagadki oferuje 5 tys. zł nagrody.

Selfkant to dziesięciotysięczne miasteczko położone nieopodal niemieckiej granicy z Belgią i Holandią. To tutaj od dziesięciu lat mieszkała z mężem Dorota Galuszka-Granieczny. Młoda, atrakcyjna blondynka była kucharką. Pracowała w przedszkolu, a popołudniami dorabiała w pizzerii. Aż 18 października późnym wieczorem przepadła bez śladu. - Od trzech miesięcy nikt jej w Selfkant nie widział - mówi detektyw Arkadiusz Andała, który na własna rękę usiłuje rozwikłać zagadkę. Co się mogło stać? Czy Dorota w ogóle żyje? Jej mąż sugerował, że mogła pojechać do Polski, ale w Radlinie na Śląsku, gdzie ma rodzinę, się nie pojawiła. - W dniu zaginięcia w pobliżu jej domu monitoring zarejestrował jasne BMW kombi. Myślę, że to auto ma związek ze sprawą - mówi detektyw, który za pomoc w rozwiązaniu zagadki oferuje 5 tys. zł nagrody. Można do niego pisać na adres: sekretariat@andalapatrol.eu.

Nagroda za pomoc

- Oferuję 5 tysięcy złotych temu, kto pomoże rozwikłać zagadkę zniknięcia pani Doroty - mówi detektyw Arkadiusz Andała.

Sprawdź: Rozmowa Adama Z. tuż po zaginięcu Ewy Tylman: Boję się, że jej coś zrobiłem

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: