Ale wtopa! Ta reklama Audi wywołała burzę! Marka przeprasza, eksperci komentują

Niefortunna kreacja na oficjalnym profilu Audi sprawiła, że na markę spadła fala krytyki. Zdjęcie przedstawiające dziewczynkę jedzącą banana przed maską Audi RS 4 Avant wzbudziło oburzenie komentujących, którzy uznali owoc w rękach dziecka za symbol falliczny. Niemieckiej marce dostało się również za postawienie małej modelki przed maską w taki sposób, że nie byłaby ona widoczna z miejsca kierowcy.

Reklama Audi spotkała się z falą krytyki
Autor: Audi - Twitter/ Archiwum prywatne Reklama Audi spotkała się z falą krytyki

Audi musi się gęsto tłumaczyć z kreacji, która została udostępniona na oficjalnym profilu marki na Twitterze. Zdjęcie, które wywołało prawdziwą burzę przedstawia dziewczynkę jedzącą banana. Stoi ona przed maską Audi RS 4 Avant - rodzinnego, ale i piekielnie szybkiego kombi. O co poszło?

Sprawdź: Kierowca-senior pędził pod prąd trasą S5. Alkohol i słuszny wiek zrobiły swoje - WIDEO

Zdjęcie udostępnione 2 sierpnia 2020 wywołało oburzenie komentujących, którzy wysuwają wobec marki dwa główne zarzuty.

Dziewczynka stoi przed maską tak, że kierowca by jej nie zauważył

Choć samochód nie uczestniczy w ruchu i widać, że jest zaparkowany (ma wyłączone światła, stoi na betonowej nawierzchni obok budynku), oburzenie wzbudził fakt postawienia dziecka przed samą maską 450-konnego kombi. Wzrost dziewczynki sprawia, że faktycznie, byłaby ona ledwo widoczna zza kierownicy. Z drugiej strony, czy możemy mówić o niebezpieczeństwie, skoro wóz jest zaparkowany? Marka odpowiada, że Audi RS 4 zapewnia bezpieczeństwo dla całej rodziny i jest wyposażona w szereg systemów asystujących.

Banan jako symbol falliczny

Ciężkie oskarżenie wiąże się również z bananem, którego trzyma w ręku dziewczynka. Nie wiadomo o co chodziło marce z tym owocem, chociaż trudno doszukać się tu oczywistej prowokacji. Komentujący na Twitterze nie pozostawiają na Audi suchej nitki. Wspólnym mianownikiem tych wypowiedzi jest zrównanie banana z symbolem fallicznym.

Nie przegap: Kręcili liczniki, ale w drugą stronę. Przebieg rósł, a opłaty celne malały

Audi przeprosiło, przyznało się do błędu i zapewniło, że zbada sprawę, śledząc ścieżkę powstania i opublikowania niefortunnego posta. Komentujący aferę eksperci, w wypowiedziach dla wirtualnemedia.pl podkreślają, że kreacja może i nie jest skandaliczna, ale zwyczajnie... słaba. Najwięcej wątpliwości budzi zamiar użycia banana w reklamie. Komentujący uważają, że jest to po prostu niezrozumiałe i nie dziwi ich fakt, że niektórzy dopatrzyli się prowokacji i szukania rozgłosu. 

Post jest nadal dostępny na Twitterze Audi:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki