Okradł garaż, ale nie chciał kraść samochodu. Pożyczył go tylko, aby przewieźć łup

2020-01-14 11:42 Jan Guss-Gasiński
Podkarpacka policja podsumowuje poranną akcję. Aż 26 kierowców pod wpływem alkoholu!
Autor: Podkarpacka Policja

Policjanci z Wałbrzycha zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który był podejrzewany o kradzież mienia. Według informacji policji, z przedsionka domu sprawca zabrał dwie kurtki, w których znajdowały się klucze od samochodu i bramy garażowej. Następnie włamywacz okradł garaż, a łup wywiózł stojącym tam samochodem. Złodziej był jednak na tyle uczciwy, że po wszystkim odstawił auto z powrotem do garażu. Teraz grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna trafił w ręce policji zaraz po wybiciu szyby w samochodzie i kradzieży pozostawionej na siedzeniu reklamówki. Wałbrzyszanin był typowany jako sprawca innego przestępstwa, które popełnił w sylwestrową noc.

Sprawdź: Dostawczy Mercedes za 200 tys. złotych odzyskany. Podejrzanemu grozi 5 lat pozbawienia wolności

Chodzi o sytuację, w której mężczyzna przez otwarte drzwi wszedł do przedsionka jednorodzinnego domu. Zaraz po tym zabrał z wieszaka dwie kurtki wraz z kluczykami do samochodu oraz pilotem do garażu, gdzie następnie się udał. Z garażu ukradł elektronarzędzia, zabawki, CB-radio, hulajnogę oraz portfel z dokumentami i kartami płatniczymi.

Przeczytaj także: Po co naprawiać, skoro można wyrzucić? TIR bez tarczy hamulcowej zatrzymany przez ITD

Niestety, włamywacz nazbierał tyle rzeczy, że nie był w stanie wynieść ich o własnych siłach, dlatego zapakował je do zaparkowanego pod dachem auta i odjechał. Kiedy mężczyzna wywiózł łup w bezpieczne miejsce, odstawił "użyczony" pojazd na miejsce. Następnego dnia została powiadomiona policja, a właściciel skradzionych rzeczy straty oszacował na kwotę 6,5 tys. zł.

Zobacz: Kierowca stracił prawo jazdy, a pasażer trafi do więzienia. Był poszukiwany listem gończym

Śledczy prowadzący sprawę, mając doskonałe rozpoznanie osobowe, jako sprawcę kradzieży wytypowali 37-letniego mieszkańca Wałbrzycha. Mężczyzna wpadł w ręce mundurowych tuż po wybiciu szyby w samochodzie i kradzieży pozostawionej na widoku reklamówki z zawartością płyt CD oraz podręcznego zestawu narzędzi. W tym wypadku skradzione mienie wyceniono na kwotę 200 zł. Mężczyzna usłyszał już zarzuty w obu sprawach. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Najnowsze