Czy przepis na sukces może być tak prosty? Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life - TEST, OPINIA

2019-09-30 20:26 Paweł Kaczor

Przepis na stworzenie współczesnego modnego crossovera wydaje się być dziecinnie prosty. Wystarczy wziąć sprawdzoną płytę podłogową ze znanego hatchbacka, podnieść zawieszenie, przeszczepić rysunek wnętrza z równie znanego modelu i wepchnąć pod maskę znany silnik. Całość należy opakować modnie stylizowanym nadwoziem i... gotowe. Czy tworzony według takiego przepisu Volkswagen T-Cross jest autem skazanym na sukces?

T-Cross to obecnie najmłodszy członek rodziny z Wolfsburga. To kolejny element modnej układanki tworzącej szeroką ofertę SUV-ów i crossoverów z logo VW na przednim grillu oraz nazwą zaczynającą się od litery T. Na szczycie gamy stoi wódz Touareg. Poniżej prawdziwy bestseller Tiguan. Jeszcze niżej miejski T-Roc, a najniżej opisywany T-Cross.

Polecamy: Volkswagen Golf jest nudny? Nie w tych gorących wersjach! VW Golf GTI TCR & VW Golf R - TEST, WIDEO

Opisywany samochód jest propozycją dla tych osób, dla których Polo jest zbyt sztampowe (znam mnóstwo takich ludzi), a T-Roc zbyt duży (nie znam nikogo, kto tak sądzi) i zbyt drogi (tutaj znalazło by się już kilka osób). T-Cross wypełnia więc idealnie minimalną lukę pomiędzy tymi modelami. Lukę, którą dostrzegł Volkswagen licząc, że dostrzegą ją także klienci.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Volkswagen Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Sprawdzona baza i modne opakowanie

Testowane auto bazuje na płycie podłogowej najnowszego Volkswagena Polo. W związku z tym oba samochody mają identyczny, wynoszący 2551 mm rozstaw osi. Jednak w każdym innym parametrze T-Cross jest autem większym od swojego bardziej tradycyjnego i klasycznego brata. Niemiecki mały crossover mierzy 4108 mm długości, 1760 mm szerokości oraz 1584 mm wysokości.

Test bestsellera: Volkswagen Passat R-Line 2.0 TSI 280 KM

Na takiej powierzchni udało się upchnąć całkiem zgrabnie i ciekawie, jak na Volkswagena narysowane nadwozie. T-Cross nie jest podobny do Polo. T-Cross jest bliższy T-Rocowi. Jednak stylistyka obu crossoverów różni się od siebie zauważalnie.

Ciekawym zabiegiem w opisywanym aucie są tylne światła połączone ze sobą biegnącą przez całą szerokość nadwozia czarną listwą oraz czerwonym odblaskiem. Przód auta zdominowany jest przez niemalże pionowy grill z lakierowaną na srebrno atrapą oraz bojowo wyglądającymi osłonami zderzaka. Podobne osłony biegną także wzdłuż progów bocznych samochodu dodając całości nieco terenowego sznytu. Jak na typowo modnego crossovera przystało T-Cross potrafi wyróżnić się także kolorem nadwozia. Pomarańczowy lakier zwraca na siebie uwagę. Podobnie jak czarno pomarańczowe felgi, które według wielu osób przypominają wyposażenie akcesoryjne zakupione na jednym z bardziej popularnych portali aukcyjnych.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Volkswagen Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Kolorowo i twardo

Kolorowo i radośnie jest także we wnętrzu. Deska rozdzielcza posiada ciekawy motyw kolorystyczny tożsamy z kolorem nadwozia. Pomarańczowe wstawki znajdziemy także w okolicy lewarka skrzyni biegów. Również materiał. jakim pokryto fotele ma ciekawy i nieszablonowy wzór. Jest wesoło, radośnie i z pewnością nie przygnębiająco.

Przeczytaj: TEST Volkswagen Arteon vs. Opel Insignia Grand Sport

Niestety te radosne odczucia mijają w chwili, w której zetkniemy się bliżej z materiałami wykończeniowymi. Do solidności spasowania nie mam uwag. Ale użyte materiały są już przeciętnej jakości. Absolutnie każdy element kokpitu, deski rozdzielczej czy tunelu środkowego jest twardy jak kamień. Boczki drzwi? Tutaj także zastosowano twardy plastik. Wykończenie T-Crossa jest na poziomie Volkswagena up!-a i odbiega od tego, co można spotkać we wnętrzu Polo.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Przemyślany jak... Volkswagen

Na słowa pochwały zasługuje natomiast szeroko pojęta ergonomia. Wsiadamy za kierownicę T-Crossa i niczego nie musimy się uczyć. Wszystko jest pod ręką i dokładnie tam, gdzie można się tego spodziewać. Ot, typowy Volkswagen w czystej postaci.

W teście wzięła udział środkowa wersja wyposażenia, która nie posiadała m.in. cyfrowych, wirtualnych zegarów. W ich miejscu znajdowały się standardowe i klasyczne cyferblaty z bardzo czytelną grafiką. Pomiędzy nimi umiejscowiono monochromatyczny wyświetlacz komputera pokładowego. Klasyka, która nie śmierdzi pieniądzem.

Pisaliśmy: TEST Volkswagen Golf GTI Performance 2.0 TSI 245 KM DSG7: na co dzień z pazurem

Zdecydowanie bardziej nowocześnie prezentuje się dotykowy ekran systemu multimedialnego. Jego grafika, czytelność oraz logika obsługi stoją na najwyższym poziomie. Plus za zastosowanie analogowego pokrętła głośności oraz wydzielenie równie analogowego i tradycyjnego panelu klimatyzacji. Minus za pokrycie ekranu błyszczącym materiałem uwielbiającym zbierać odciski palców.

Bagażnik T-Crossa ma pojemność 465 litrów. To o ponad 100 litrów więcej niż kufer Polo. Jednak taka pojemność możliwa jest do wykorzystania w chwili maksymalnego przesunięcia tylnej kanapy w stronę przednich siedzeń. Tak, opisywane auto posiada taki sprytny i bardzo praktyczny patent. Co prawda zakres regulacji nie jest bardzo szeroki, ale pozwala zdecydować czy więcej miejsca przeznaczyć na bagaże czy na nogi pasażerów tylnej kanapy.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Litr na trzech

Pod maską testowanego samochodu może pracować 1-litrowy silnik TSI w układzie R3. VW nie daje możliwości w zakresie wyboru innej jednostki napędowej. Wybierać można tylko pomiędzy mocą. Podstawowa wersja może pochwalić się mocą 95 KM, a mocniejsza 115 KM.

Przeczytaj: Volkswagen Passat B8 teraz jest zawsze online. Lifting przyniósł zmiany, których w większości nie widać

Standardem w każdej odmianie jest manualna przekładnia. W wersji 95-konnej ma ona pięć przełożeń, a w wariancie 115-konnym sześć. Opcjonalnie do mocniejszej wersji dostępna jest 7-biegowa skrzynia DSG. Napęd? Tylko i wyłącznie przedni. W tym segmencie nikt nie zawraca sobie głowy układem 4x4.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Typowy mieszczuch

W testowanym egzemplarzu pracował pod maską 115-konny motor połączony z manualną przekładnią. Zestaw sprawdzający się zarówno w mieście, jak i w trasie. Pomimo niewielkiej pojemności, dzięki wsparciu turbosprężarki oraz 200 Nm maksymalnego momentu obrotowego T-Cross jest relatywnie żwawym autem. Niemiecki crossover ochoczo przyspiesza już od niskich obrotów i nie traci tchu w okolicach czerwonego pola obrotomierza. Sprint do pierwszych 100 km/h zajmuje 10,2 sekundy, co jest przyzwoitym wynikiem. Sportowa natura? Tutaj jej się nie spodziewajcie.

Zawieszenie jest miękkie i typowe dla większości aut segmentu B. Samochód wychyla się na łukach, a układ kierowniczy jest silnie wspomagany. Również manualna przekładnia działa z olbrzymią lekkością, a drogi prowadzenia lewarka są bardzo długie. T-Cross to typowy mieszczuch, który nie zamierza pokazywać wszystkim środkowego palca, a następnie dziarsko uciekać, gdzie pieprz rośnie.

Przeczytaj też: Takich GTI jak Volkswagen nie robi nikt inny. TEST hot hatchy na serpentynach przełęczy Col de Turini

Pomimo typowo miejskiej natury nowy niemiecki crossover dzielnie sprawuje się także na drogach szybkiego ruchu. Ostatni czyli szósty bieg pozytywnie wpływa na zmniejszenie poziomu hałasu przy prędkościach autostradowych. Pozwala także na obniżenie średniego apetytu na paliwo. W cyklu mieszanym auto zadowoliło się średnio 6,7 l/100 km. Na pokonanie 100 km w ruchu miejskim T-Cross potrzebował już 7,5 l. W obu przypadkach są to akceptowalne wyniki, do których ciężko się przyczepić.

Wspomnę jeszcze o pozycji za kierownicą. Dość specyficznej pozycji z mocno ugiętymi w kolanach nogami. Siedzisko fotela umieszczono dość wysoko od podłogi. Dzięki temu do wnętrza T-Crossa wygodnie się wsiada.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life Link: Zobacz więcej w GALERII

Cena i podsumowanie

Ceny Volkswagena T-Crossa rozpoczynają się od 69 790 zł za 95-konną odmianę z manualną 5-biegową skrzynią oraz podstawowym wyposażeniem nazwanym... T-Cross. Powyższa kwota jest o 8500 zł wyższa od równie podstawowej wersji Volkswagena Polo.

Nieco lepiej wyposażony T-Cross w standardzie Life wymaga pozostawienia w salonie niemieckiej marki co najmniej 73 890 zł. Mocniejszy silnik to kolejne 2300 zł. Różnice nie są duże i bardzo kuszące. Tym bardziej, że za 4100 zł (różnica w cenie wersji podstawowej oraz wersji Life) dostajemy m.in. fotel kierowcy i pasażera regulowane na wysokość, multifunkcyjną kierownicę, podłokietnik ze schowkiem, podwójną podłogę bagażnika oraz aluminiowe szesnastocalowe koła. Warto podkreślić, że już w standardowej odmianie otrzymujemy kompletne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa zawierające m.in. aktywnego asystenta pasa ruchu, system wykrywający pieszych, blind spot (system monitorujący martwe pole w lusterkach) oraz kurtyny powietrzne dla osób siedzących zarówno z przodu jak i z tyłu. Brawo.

Polecamy: Tak zmienił się niemiecki przebój. Volkswagen Tiguan Allspace to olbrzym w porównaniu z pierwszą generacją

Najpoważniejszymi konkurentami T-Crossa są jego koncernowi bracia – Seat Arona oraz zupełna nowość Skoda Kamiq. Auto z hiszpańskim rodowodem startuje z ceną 64 700 zł. Kamiq także jest wyjściowo tańszy od Volkswagena i kosztuje od 67 150 zł. Wyraźnie więc widać, jaka marka stoi w tym zestawieniu najwyżej w koncernie VAG.

Czy T-Cross mnie czymś zaskoczył? Nie. Czy sprawił, że na długo zapamiętam to auto? Także nie. Jednak T-Cross utwierdził mnie w przekonaniu, że aby tworzyć modne auta napędzające sprzedaż, nie trzeba silić się na rewolucję podobną do wynalezienia koła.

Zupełnie nowy niemiecki crossover czerpie garściami z prostego i sprawdzonego przepisu. Przepisu przytoczonego na początku niniejszego tekstu. T-Cross nie jest autem rewolucyjnym. Nie jest też autem wybitnym. Jednak T-Cross jest samochodem dokładnie takim, jakiego chcą aktualnie klienci. Jest funkcjonalny i modny.

Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM - dane techniczne

SILNIK R3 12V
Paliwo Benzyna
Pojemność 999 cm3
Moc maksymalna 115 KM przy 5000 obr./min.
Maks mom. obrotowy 200 Nm przy 2000 obr./min.
Prędkość maksymalna 193 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 10,2 s
Skrzynia biegów manualna/ 6 biegów
Napęd przedni (FWD)
Zbiornik paliwa 40 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
5,8 l/ 4,6 l/ 5,1 l
poziom emisji CO2 115 g/km
Długość 4108 mm
Szerokość 1760 mm
Wysokość 1584 mm
Rozstaw osi 2551 mm
Masa własna 1250 kg
Dopuszczalna masa całkowita 1730 kg
Pojemność bagażnika 465 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe
Zawieszenie przód kolumny McPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Opony przód i tył 195/60 R16