Karol Nawrocki jest prezydentem Polski dopiero od niespełna roku. Wybory z Rafałem Trzaskowskim (54 l.) wygrał minimalną różnicą głosów. Dla nas wybór na najwyższy urząd w państwie osoby dotąd mało znanej nie był jednak zaskoczeniem. Wszystko za sprawą wcześniejszej rozmowy naszych dziennikarzy z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim, przeprowadzonej jeszcze przed wyborami.
Prezydentem Polski zostanie człowiek znikąd. Mało znany, ale silny – mówił wówczas Krzysztof Jackowski.
Jasnowidz zapowiadał też, że będzie to trudna prezydentura.
On w jakimś sensie zdradzi Polaków. Nie będzie to dosłowna zdrada, raczej symboliczna – tłumaczył.
Teraz, gdy coraz częściej pojawiają się spekulacje, że to Mateusz Morawiecki może zostać kolejnym prezydentem po Nawrockim, nasi dziennikarze ponownie zwrócili się do jasnowidza z Człuchowa z prośbą o wizję przyszłych wyborów.
Pamiętam, co mówiłem o tej „zdradzie” Nawrockiego. Gdy nie podpisał jednej z ustaw, w przestrzeni medialnej był nazywany zdrajcą. Teraz jednak jest za wcześnie, by mówić, kto będzie prezydentem po nim. Przecież dopiero rozpoczął swoją kadencję – stwierdził Jackowski.
Po tych słowach zapadła chwila ciszy. Nagle jasnowidz zmienił ton.
Prezydentem po Karolu Nawrockim będzie Karol Nawrocki – powiedział stanowczo.
Krzysztof Jackowski wielokrotnie przekonywał, że jego wizje się sprawdzają, co tylko podsyca zainteresowanie jego kolejnymi przepowiedniami.