Spis treści
Tragedia w Bydgoszczy. 4-letni Szymuś wypadł z okna
Blok przy ulicy Antoniego Chołoniewskiego ma ponad 100 mieszkań. W jednej z klatek mieszkała Justyna (25 l.) z partnerem Pawłem (26 l.) i synem Szymkiem w mieszkaniu na piątym piętrze. Szymuś miał dopiero cztery lata. Jego mama jest w zaawansowanej ciąży.
W poniedziałek poszła po zakupy. Gdy wróciła poprosiła swojego partnera aby zszedł do niej i pomógł jej wnieść siatki z zakupami.
- W tym czasie chłopczyk otworzył drzwi od balkonu i wypadł przez balkon - mówi dziennikarzowi "Super Expressu" jeden z bydgoskich policjantów powstrzymując łzy.
Polecany artykuł:
Walka o życie chłopca trwała wiele godzin
Szymuś upadł na balkon na piątym piętrze. Przez kilka godzin trwała walka o jego życie. Jego mama widziała to wszystko. Karetka musiała zabrać ją do szpitala.
- Kobieta opuściła szpital i pojechała do swojego syna - mówi jeden z policjantów
Niestety lekarze przegrali walkę o życie chłopca.
Prokuratura bada okoliczności tragedii
Prokuratura w sprawie tragedii wszczęła standardowe śledztwo. Ma ono odpowiedzieć na pytanie jak doszło do tragedii. Śledczy liczą na to, że pomoże im monitoring z kamer które mogły zarejestrować ten tragiczny wypadek.
Mama Szymka ma 25-lat. Po urodzeniu Szymka w swoich mediach społecznościowych zamieściła wzruszający wpis. Mój sens życia. Tak podpisała zdjęcie na którym jest kobieta trzymająca w rękach niemowlaka.
Balkon z którego wypadł chłopiec jest taki jak każdy balkon w bloku. Nie wiadomo jak malutki chłopiec zdołał z niego wypaść.