Tragedia w krakowskim szpitalu. Malutka Basia zmarła po tym, jak dostała śmiertelną kroplówkę

Minęło prawie dziesięć lat od tragicznej śmierci maleńkiej Basi, która w Szpitalu Miejskim im. Żeromskiego w Krakowie zmarła po otrzymaniu śmiertelnej kroplówki. Sąd pierwszej instancji za śmierć dziecka obwinił wyłącznie pielęgniarkę Aleksandrę P. Sprawa wróciła na wokandę w wyniku złożonych apelacji. Wkrótce zapadnie prawomocny wyrok.

  • Dziesięć lat temu w Szpitalu Miejskim im. Żeromskiego w Krakowie, w wyniku fatalnego błędu medycznego zmarła maleńka Basia.
  • Sąd pierwszej instancji obwinił za śmierć dziecka pielęgniarkę Aleksandrę P.
  • Sprawa ponownie trafiła na wokandę w wyniku złożonych apelacji. Sąd II instancji ma wydać prawomocny wyrok w piątek, 24 kwietnia.

Śmiertelna pomyłka w krakowskim szpitalu: Jak doszło do tragedii Basi?

8 lipca 2016 roku, 3-miesięczna Basia trafiła do szpitala z powodu biegunki i odwodnienia – schorzeń, które zazwyczaj nie stanowią zagrożenia życia, gdy są odpowiednio leczone. Niestety, w jej przypadku doszło do fatalnej pomyłki, która kosztowała ją życie. Pielęgniarka, zamiast roztworu chlorku sodu, podała dziecku chlorek potasu, co doprowadziło do natychmiastowego pogorszenia stanu zdrowia i, mimo prób reanimacji, do śmierci niemowlęcia. 

Prokuratura postawiła pielęgniarce Aleksandrze P. zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki. Oskarżona przed sądem I instancji twierdziła, że działała na ustne polecenie lekarki. Przyznała również, że nie opisała preparatu, który dodała do kroplówki, co było niezgodne z obowiązującymi procedurami. Zarzuty usłyszały także dwie lekarki dyżurujące tego dnia na oddziale. Prokuratura oskarżyła je o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a jednej z nich dodatkowo zarzucono nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Żadna z oskarżonych kobiet nie przyznała się do winy, wzajemnie obarczając się odpowiedzialnością.

Sąd uznał pielęgniarkę za jedyną winną śmierci dziecka. Wkrótce prawomocne orzeczenie

W pierwszej instancji sąd uznał Aleksandrę P. za jedyną winną nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Pielęgniarka została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo, sąd nakazał jej zapłatę po 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia każdemu z rodziców zmarłej Basi. Lekarki natomiast zostały uniewinnione od postawionych im zarzutów. Od tego wyroku odwołały się wszystkie strony – prokuratura, pełnomocnik rodziców zmarłej dziewczynki oraz skazana pielęgniarka Aleksandra P. 

Sprawę w II instancji rozpatruje Sąd Okręgowy w Krakowie. Prawomocny wyrok w tej sprawie ma zostać wydany w piątek, 24 kwietnia.

Śmierć 3–miesięcznej Basi w szpitalu miejskim w Krakowie. Apelacja stron
Sonda
Czy uważasz, że w Polsce służba zdrowia działa sprawnie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki