W bydgoskiej Bazylice św. Wincentego a Paulo na ławkach pojawiła się nowość, która wywołała niemałe poruszenie. Chodzi o specjalne tabliczki z kodami QR, dzięki którym wierni mogą składać ofiary… bezgotówkowo. Internet aż zawrzał – jedni są oburzeni, inni przekonują, że to znak, iż kościół wreszcie idzie z duchem czasu.
Bazylika poinformowała parafian, że wprowadziła „nową, dodatkową możliwość wsparcia parafii – ofiary bezgotówkowe”. Rozwiązanie ma być odpowiedzią na zmieniające się nawyki wiernych, którzy coraz rzadziej noszą przy sobie gotówkę. Wystarczy zeskanować kod QR telefonem, wybrać cel ofiary (np. tacę, misje czy remont), określić kwotę i zapłacić BLIK-iem lub przelewem. Tradycyjna taca oczywiście zostaje – nowa forma jest jedynie opcją.
Polecany artykuł:
Choć pomysł miał ułatwić życie, w sieci pojawiło się sporo krytycznych komentarzy. „Pieniądz w kościele jest najważniejszy i tu kościół potrafi iść z postępem”, „Do roboty niech się wezmą” czy „Chciałbym, żeby Kościół był bardziej postępowy, ale chyba zaczęli ze złej strony”, „Bezczelność nie zna granic” – to tylko niektóre z opinii internautów.
Są jednak także głosy poparcia. Nasi dziennikarze spotkali bydgoszczan, którzy patrzą na sprawę zupełnie inaczej.
Bardzo rzadko mam przy sobie gotówkę. Super, że teraz wszystko można załatwić za pośrednictwem telefonu. Oczywiście jak zwykle pojawiają się głosy krytyki. Warto jednak wspomnieć, że to jest dobrowolne – mówi nam jedna z mieszkanek Bydgoszczy.
Czy kody QR w kościelnych ławkach to profanacja, czy po prostu znak czasów? Jedno jest pewne – nowa forma składania ofiar wzbudziła emocje i raczej szybko z publicznej dyskusji nie zniknie.