O. Tadeusz Rydzyk żegnał wybitnego tenora tymi słowami. Ogromne poruszenie. Wspomniał ich pierwsze spotkanie

2026-03-30 13:31

W poniedziałek, 30 marca o godz. 12 rozpoczął się pogrzeb Janusza Ratajczaka. Podczas uroczystości głos zabrał m.in. o. Tadeusz Rydzyk, który znał artystę ponad 40 lat. Duchowny w poruszających słowach wspominał tenora, ich pierwsze spotkanie oraz jego działalność na rzecz młodych ludzi. Przypomnijmy - Janusz Ratajczak zginął w karambolu na DK 10 pod Bydgoszczą.

Super Express Google News

W Murowańcu, w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego, trwają uroczystości pogrzebowe Janusz Ratajczak – jednego z najwybitniejszych polskich śpiewaków operowych. Wśród zgromadzonych znaleźli się bliscy, przyjaciele, artyści oraz duchowni, w tym Tadeusz Rydzyk, który podczas ceremonii zabrał głos.

Redemptorysta, wyraźnie poruszony, wspominał zmarłego artystę oraz ich wieloletnią znajomość. Z łamiącym się głosem powiedział:

„Dziękuję Panu Bogu, rodzinie, takiej osobowości, artystom. Spotkałam się z Januszem w Szczecinku. Pamiętam tych rodziców – powiedział do żałobników. „Smutne są pożegnania, ale popatrzmy, co było piękne. W tej ideologii, która jest globalna, są ludzie, którzy są piękni. Janusz pomagał młodzieży. Wychowywanie to nie pieszczenie, ale stawianie poprzeczek (...) Droga do źródła prowadzi pod prąd, a źródłem jest Jezus Chrystus. Jak tu dziękować… zostaje nam modlitwa”.

Podczas kazania padły także inne poruszające słowa skierowane do rodziny i zgromadzonych wiernych:

„Co ja mam powiedzieć Pani Małgorzacie, co ja mam powiedzieć synom? - zwrócił się do zgromadzonych duchowny podczas kazania. „Janusz przychodził i siadał w tej kaplicy z tyłu, skromnie. Teraz są pytania bez odpowiedzi, dlaczego śmierć go zabrała. Jeżeli wierzymy w Boga, to wierzymy w to, że Janusz żyje (...) Pamiętajmy o dobru, które czynił i tym dobru mówimy i pamiętamy - dodał ksiądz prowadzący mszę.

Uroczystości rozpoczęły się różańcem o godzinie 11:30, po którym odprawiono mszę świętą. Następnie zaplanowano odprowadzenie artysty na cmentarz komunalny w Białych Błotach. W ceremonii uczestniczył również o. Jan Król, a obecność duchownych podkreślała silne związki zmarłego z Radiem Maryja, Telewizją Trwam oraz środowiskiem Akademii Kultury Społecznej i Medialnej.

Janusz Ratajczak zginął tragicznie 23 marca w wypadku drogowym w Przyłubiu niedaleko Bydgoszczy. W wyniku zderzenia z ciężarówką jego samochód został wyrzucony z drogi. Mimo szybkiej pomocy, życia 63-letniego artysty nie udało się uratować.

Podczas pożegnania nie zabrakło także osobistych i pełnych emocji momentów. Syn odczytał list do ojca, prosząc, aby „kochali bliskich”, co spotkało się z reakcją zgromadzonych – w świątyni rozległ się aplauz. Na koniec dodał: "Będziemy za nim tęsknić".

Wdowa po artyście pożegnała go wcześniej w sieci słowami: „Ostatnie pożegnanie mojego kochanego męża, tatusia i dziadka”.

Śmierć wybitnego tenora poruszyła środowisko artystyczne w całej Polsce. Pozostawił po sobie imponujący dorobek – ponad 60 ról operowych i operetkowych – oraz pamięć jako człowiek wielkiego serca, który nie tylko zachwycał głosem, ale także wspierał młode pokolenia artystów. 

Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki