Poświęcają swój wolny czas i energię, angażując się w działania na rzecz ludzi, organizacji czy idei. Pracują społecznie z wielkim zaangażowaniem. Nie zważając na tempo życia, patrzą dalej i widzą więcej. Podkreślają, że korzyści można postrzegać nie tylko w wymiarze materialnym, że na sens życia człowieka składają się ważniejsze elementy niż pozycja społeczna.
Posłuchajcie Marleny Plebańskiej-Kaczor, przewodniczącej kapituły konkursu
Asi i Eli nikt nie namawiał do wolontariatu. Zgłosiły się same i jak mówią - robią to z potrzeby serca a nie dla nagród.
Nagroda grupowa trafiła do Zespołu Szkół Budowlanych, gdzie uczniowie od dawna pomagają mieszkańcom Bydgoszczy i regionu. Remontowali spalone mieszkania, albo domu, które zniszczyła nawałnica.
- Przede wszystkim za pomaganie ludziom. Staramy się pomagać zarówno młodszym jak i starszym osobom. Robimy to najlepiej jak umiemy i wydaje mi się, że dużo robimy dla Bydgoszczy - mówi jeden z nagrodzonych. - Odbudowane w pełni spalone mieszkanie na ul. Tucholskiej, obecnie w toku jest drugie - na ul. Grunwaldzkiej. Takie pomaganie ludziom to fajne uczucie dla samego siebie - drugi z laureatów.
Jak podkreśla Aneta Kokoszewska nauczycielka w Zespole Szkół Budowlanych - te osoby zasłużyły na szczególne wyróżnienie. - Wielu uczniów z naszej szkoły pomaga, ale te osoby wyjątkowo zaangażowały się w udzielanie pomocy. Najwcześniej przychodziły i ostatnie wychodziły. Duma i to przeogromna. Angażujcie się, bo to daje wiele satysfakcji - przekonuje.