Do zdarzenia doszło 12 lutego 2026 roku o godzinie 13:41. Strażacy otrzymali zgłoszenie o psie, pod którym załamał się lód na jeziorze w Mąkowarsku. Zwierzę znajdowało się w wodzie i nie miało siły ani możliwości, by samodzielnie wydostać się na brzeg. Sytuacja była bardzo niebezpieczna – każda minuta miała znaczenie.
Czytaj także: Ktoś truje psy na bydgoskim osiedlu! Jedno zwierzę nie żyje, mieszkańcy drżą o swoje czworonogi
Na miejsce natychmiast skierowano zastęp strażaków wyposażonych w specjalistyczny sprzęt do ratownictwa lodowego. Dzięki odpowiedniemu zabezpieczeniu ratownicy dotarli do uwięzionego psa i ostrożnie ewakuowali go na brzeg. Akcja zakończyła się sukcesem – zwierzę było wyziębione, ale żywe.
Piesek został ogrzany w remizie strażackiej, a następnie przekazany właścicielowi. Dzięki szybkiej reakcji i profesjonalnej pomocy strażaków ta dramatyczna historia ma szczęśliwe zakończenie.
Pod informacją opublikowaną w mediach społecznościowych jednostki pojawiło się mnóstwo ciepłych komentarzy od mieszkańców. Internauci nie szczędzili słów uznania, pisząc m.in.: „Brawo Panowie”, „Jesteście naszymi bohaterami”.
Strażacy przypominają i apelują, by nie wchodzić na zamarznięte akweny oraz nie pozwalać zwierzętom na zabawę na lodzie. Nawet jeśli tafla wygląda na solidną, w wielu miejscach może być bardzo cienka. W przypadku zagrożenia należy natychmiast wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer 112.