Historia opisana przez panią Dorotę na facebookowej grupie „Bydgoszczanie” pokazuje, jak wielkie znaczenie może mieć błyskawiczna reakcja przypadkowych świadków. W czwartek, 30 lipca, kobieta zamieściła poruszający wpis z podziękowaniami dla osób, które dzień wcześniej pomogły uratować życie jej męża.
Jak napisała, do dramatycznego zdarzenia doszło w środę, 29 lipca około godziny 14.30 przy rondzie Grunwaldzkim, na przystanku autobusowym linii 51. Jej mąż nagle upadł. Okazało się, że doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia.
Dziękuję osobie, która wczoraj (środa 29 lipca g. 14.30) zatrzymała pogotowie ratunkowe przy Rondzie Grunwaldzkim i szybko zareagowała na nagły upadek męża na przystanku 51, jak się okazało miał NZK i tylko natychmiastowa reanimacja lekarzy uratowała mu życie. Dziękuję bardzo Ratownikom Medycznym, którzy się zatrzymali oraz osobie, która zwróciła do PKO BP kartę bankową bo podczas upadku mu wypadła. Tylko dzięki szybkiej akcji tych ludzi żyje mój kochany mąż. Dobro wraca i wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej... – napisała pani Dorota.
Wpis błyskawicznie spotkał się z ogromnym odzewem. Pod informacją pojawiły się dziesiątki komentarzy, w których internauci nie tylko życzyli mężczyźnie szybkiego powrotu do zdrowia, ale także chwalili postawę osób, które nie pozostały obojętne i natychmiast ruszyły z pomocą.
„Chyba nigdy nie widziałam posta, który mimo przykrej sytuacji, wzbudził tyle empatii… życzę z całego serca zdrowia dla Pani męża ❤️” – napisała jedna z internautek.
„Aż się serce raduje gdy czyta takie rzeczy – piękni ludzie którzy pomogli!” – dodała kolejna osoba.
Nie zabrakło również słów uznania dla ratowników i przypadkowych świadków zdarzenia. „Takich reakcji jak najwięcej, ogromny szacunek ♥️” – czytamy w jednym z komentarzy.