Ratowali swojego druha. Tragiczny finał akcji strażaków OSP

To była jedna z najtrudniejszych interwencji, z jakimi przyszło zmierzyć się strażakom ochotnikom z OSP Cekcyn. Zostali wezwani do nagłego zatrzymania krążenia, jednak po dotarciu na miejsce odkryli, że pomocy potrzebuje ich wieloletni druh Jan. Mimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować. Pod informacją o jego śmierci pojawiły się dziesiątki komentarzy wyrażających smutek, żal i współczucie.

Strażak ochotnik tyłem obok płonącego znicza. O pożegnaniu druha Jana z OSP Cekcyn przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock (2)/ Shutterstock

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 8 lipca

O godzinie 10:17 zostaliśmy zadysponowani do miejscowego zagrożenia – nagłego zatrzymania krążenia. Po przybyciu na miejsce okazało się, że pomocy potrzebuje nasz jeden z najstarszych druhów – Jan, wieloletni członek OSP Cekcyn, który w latach 70. pełnił funkcję sekretarza naszej jednostki – przekazali strażacy.

Mimo wysiłków ratowników życia mężczyzny nie udało się uratować. Był jednym z najstarszych i najbardziej zasłużonych członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Cekcynie, przez lata aktywnie angażującym się w działalność jednostki i współtworzącym jej historię.

Informacja o jego śmierci poruszyła lokalną społeczność. Pod wpisem opublikowanym przez OSP Cekcyn pojawiły się dziesiątki komentarzy, w których mieszkańcy, strażacy i znajomi wyrażają smutek, żal oraz składają rodzinie i druhom wyrazy współczucia.

Gabrysia chciała od niego uciec, ale nie zdążyła. Dominik jej nie pozwolił | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki