Zniknięcie, członkowie Stowarzyszenia Miłośników Gorzowa, zauważyli dzisiaj (w poniedziałek 29.10). - Ręce opadają, gdy się na to patrzy. Jeżeli powiem, że jestem tyf faktem zbulwersowany to jak bym nie powiedział nic. Ile razy można wymieniać ta fajerkę - mówi Stanisław Czerczak, członek stowarzyszenia.
Do tej pory ani razu nie udało się ustalić kto stoi za zniknięciem fajerki. Stowarzyszenie za każdym razem instaluje fajerkę na nowo, stosując coraz bardziej wyrafinowane sposoby jej mocowania. Była między innymi klejona czy dospawana. Wszystko na nic.
Polecany artykuł:
- Ta fajerka ma się podobać mieszkańcom niemniej jednak jeżeli trafia ona w prywatne ręce i ktoś sobie ją stawia gdzieś w pokoju, gabinecie no to raz, że popełnia przestępstwo a dwa, że szkodzi ogółowi mieszkańców - dodaje Czerczak.
Pomnik Szymona Giętego czyli Kazimierza Wnuka pojawił się w Gorzowie w 2004 roku.Gorzowianie pamiętają go m.in. jak na na sznurku prowadzał przez miasto swojego psa czy przeszkadzał w czasie uroczystości państwowych. Był także mistrzem toczenia fajerki.