Jordanowo/Międzyrzecz: Dom Pomocy Społecznej jak twierdza, a wieś wygląda jak opustoszała

2020-07-10 19:26 Dariusz Dutkiewicz
Jordanowo
Autor: Dariusz Dutkiewicz DPS w Jordanowie.

Aż dwa policyjne pojazdy strzegą spokoju w rejonie DPS. Choć to piątkowe popołudnie, to na parkingu przed miejscowym marketem pustki. Tak wygląda wieś po wykryciu kilkudziesięciu zakażeń koronawirusem.

Od samego rana przed domem pomocy stał jeden radiowóz. We wczesnych godzinach popołudniowych dołączył do niego kolejny, tym razem bus. Policjanci, niektórzy ubrani przeciwepidemicznie, strzegą wejścia na teren ośrodka.

Chodzi przede wszystkim o to, aby z budynku nie wydostawali się pensjonariusze, jak i personel. Bo nie u wszystkich wykryto koronawirusa, więc na posesji pozostało kilkadziesiąt osób. Jest jednak i drugi powód obecności mundurowych, to obawa, aby jacyś nieodpowiedzialni mieszkańcy nie zakłócali spokoju osobom znajdującym się w domu pomocy. Sami podopieczni przyglądają się sytuacji na zewnątrz z okien budynku.

Jordanowo
Autor: Dariusz Dutkiewicz Policjanci pilnują DPS-u w Jordanowie.

Przypomnijmy, że w jordanowskim DPS-sie stwierdzono zakażenie u dwudziestu pracowników i dziewięciu podopiecznych. To było wczoraj.

Dziś okazało się, że w sąsiednim powiecie międzyrzeckim stwierdzono zakażenie u co najmniej trzech osób. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że międzyrzeckie przypadki mogą być powiązane z sytuacją w Jordanowie! Trwają badania kolejnych osób. Sytuacja jest, niestety, rozwojowa.

Atmosferę strachu, ale i zaskoczenia, wyczuwa się w pobliskim Międzyrzeczu, który był czysty od wirusa. O ile jeszcze wczoraj nagminnym było robienie zakupów bez maseczek, o tyle po naszych doniesieniach, które lotem błyskawicy przechodziły z ust do ust, po południu, a więc w porze wzmożonych piątkowych zakupów, np. w Netto bez maseczek paradowało tylko dwóch młodych ludzi. Jak się okazało, motocyklistów z Wrocławia. O rozwoju sytuacji na terenie powiatów międzyrzeckiego i świebodzińskiego informować będziemy na bieżąco.