Spis treści
Kuchenne rewolucje 32 - odcinek 10
Hitowy program stacji TVN to nie wyłącznie kulinarna wyprawa po kraju i ratowanie podupadających biznesów, ale także ukazywanie skomplikowanych ludzkich losów oraz wewnętrznych dramatów. W 10. epizodzie 32. edycji "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler odwiedziła Poznań, aby pomóc restauracji Szagówka i Majeranek. Od samego początku widzowie dowiedzieli się szokujących faktów o Tomaszu, jednym ze współwłaścicieli. Przedstawiono go jako osobę sięgającą regularnie po alkohol, co słynna restauratorka dostrzegła niemal natychmiast.
Masz kłopoty z alkoholem? - zapytała wprost.
Mężczyzna szczerze odpowiedział, że po zakończeniu zmiany często sięga po trunki. Kłopoty miały przybrać na sile w momencie, gdy jego życiowy i biznesowy partner Bartosz przebywał na zwolnieniu chorobowym. Wtedy to Tomasz musiał samodzielnie zarządzać biznesem, choć jego największym marzeniem od zawsze było gotowanie. Później sytuacja w lokalu stała się jeszcze bardziej napięta.
Awantura w "Kuchennych rewolucjach". Partner zaatakował Tomasza
Zanim znana gwiazda weszła do kuchni, szefowie opowiedzieli pracownikom o przebiegu konfrontacji z prowadzącą. Bartosz bardzo ostro podsumował zachowanie Tomasza, deklarując, że wyjawił całą prawdę o jego poczynaniach. Mężczyzna otwarcie przyznał, co przekazał ekspertce kulinarnej.
Ja jej powiedziałem, że chleje, przecież widać po nim, że chlał. To miejsce kiedyś będzie patologią - mówił z przejęciem.
Jego obawy w pewnym stopniu znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Pracujący na miejscu kucharz rzucił naczyniem w jedną z pracownic, co skutkowało zwolnieniem go na oczach operatorów kamer. Mimo tych skandalicznych incydentów, ekspertka pochwaliła jakość serwowanych dań, a lokal zmienił szyld na "Bistro Bar Tomek". Finałowa kolacja odbyła się w nerwowej atmosferze, a Bartek niespodziewanie opuścił restaurację. Kiedy Magda Gessler wróciła z ponowną wizytą, nie kryła swojego ogromnego rozczarowania. Na spotkanie z gwiazdą po raz kolejny wyszedł tylko Tomek.
Jestem tak wkurzona. Dawno mnie nikt nie naprowadził do tego szału. (...) To po prostu jest niebywałe. Miałeś, chamie, złoty róg - grzmiała Gessler.