Gospodarcze plany Skolima. Będą kolejne stacje paliw
Skolim z sukcesami angażuje się w różne przedsięwzięcia biznesowe. Piosenkarz nie ogranicza się wyłącznie do działalności artystycznej. Oprócz utworów muzycznych zaoferował swoim sympatykom perfumy, odzież oraz różnego rodzaju akcesoria, które można nabyć w jego sklepie internetowym. Jednak jego najbardziej znaczącym projektem jest uruchomienie własnej stacji benzynowej, oferującej wyjątkowo atrakcyjne ceny. Jak podał serwis ESKA.pl kilka tygodni temu, w planach wokalisty jest otwarcie kolejnych sześciu obiektów tego typu.
"Tak, wkrótce kilka stacji SKOLIMA pojawi się w Polsce. Jak widać muzycznie Król Latino nie spoczywa na laurach, co rusz zaskakując olbrzymimi hitami, ale także biznesowo nasz Paliwowy Szejk rozwija się w niespotykanym jak na nasz kraj tempie. Bądźcie czujni, bo wkrótce będzie dużo nowych newsów - nie tylko w tym temacie" - przekazał serwisowi ESKA.pl jego manager.
W trakcie Polsat Hit Festiwal 2026 Skolim udzielił wywiadu, w którym wspomniał o zamiarach rozbudowy swojej sieci stacji benzynowych na terenie całego kraju. Piosenkarz zapowiedział, że konkretne informacje w tej sprawie przekaże za około trzy tygodnie. Podzielił się z nami również trudnościami, z jakimi mierzy się jako osoba prowadząca działalność gospodarczą. Jego głównym problemem są zawiłe formalności urzędowe.
Skolim o systemie podatkowym
Według Skolima najbardziej uczciwym wyjściem z sytuacji byłoby wprowadzenie jednolitej stawki podatkowej dla każdego.
"Ja już się kilkukrotnie wypowiadałem o podatkach, że zrobiłbym 10% dla każdego - zarabiasz 2000 złotych, płacisz 200, zarabiasz 20000, płacisz 2000. Uważam, że to jest bardzo uczciwe. Nie jest ekonomistą, jestem muzykiem, ja mogę tylko ze swojego podwórka powiedzieć, co bym zrobił. Przede wszystkim proste, równe podatki dla każdego. Nie kombinować, żeby księgowi też mieli jak najprostszą robotę. Słyszymy o różnych udziwnieniach - fundacjach, nie fundacjach - ja tego nie mam" - podkreślił.
Dziennikarze Eski zwrócili się o komentarz w tej sprawie do eksperta z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Karola Ciesielskiego, znanego na Instagramie jako @poranek_maklera.
"To bardzo proste przedstawienie sprawy, a właśnie takie przekazy są dziś bardzo medialnie nośne. Wszyscy chcielibyśmy, aby podatki były proste, przejrzyste i łatwe do zrozumienia. I tu akurat częściowo muszę się ze Skolimem zgodzić – polski system podatkowy jest dziś zbyt skomplikowany i pełen wyjątków. Sam podatek liniowy, o którym mówi Skolim, nie jest zresztą nowym pomysłem – funkcjonuje w części krajów, a w Polsce z podobnego rozwiązania korzysta wielu przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Problemem nie jest więc sama idea prostoty, ale wysokość proponowanej stawki i jej konsekwencje dla finansów publicznych. Podatek na poziomie 10% prawdopodobnie oznaczałby niższe dochody budżetowe i konieczność ograniczenia części wydatków państwa albo szukania pieniędzy gdzie indziej. Warto też pamiętać, że sam PIT nie jest dziś najważniejszym źródłem dochodów państwa" - podsumował.