Właściciel firmy przeprasza, ale nie bierze odpowiedzialności za śmierć jeży w Gorzowie

2020-02-26 17:05 MGA
Martwe jeże znaleziono po wykarczowaniu placu
Autor: Mazinio Martwe jeże znaleziono po wykarczowaniu placu

Udało nam się skontaktować z firmą Poraj, która na zlecenie miasta na początku lutego karczowała krzaki na działce przy ul. Niepodległości w Gorzowie. Tam później znaleziono kilkanaście martwych jeży. Właściciel firmy twierdzi, że w tej sprawie zawinil jest ktoś inny.

W sprawie odnalezienia martwych jeży toczy się obecnie policyjne śledztwo. Wykonawca prac porządkowych nie zgadza się ze wstępną opinią urzędników, jakoby to jego firma miała przekroczyć zakres zlecenia poprzez np. użycie ciężkiego sprzętu.

- Takich robót nie wykonuje się ręcznie. Poza tym maszyna, która tam pracowała nie zostawiłaby takich ciał jeży, ona zrobiłaby z nich miazgę. To jest potężna maszyna, która waży kilka ton. Ponadto po wykoszeniu teren był wysprzątany przez moich pracowników i żadnych jeży nie zauważyliśmy - mówi Wawrzyniec Zieliński, właściciel firm Poraj.

Dodatkowo, pracownicy firmy podobno zakończyli prace porządkowe dwa tygodnie przed znalezieniem jeży przez OTOZ Animals.

- Sytuacja jest przykra, jeżeli rzeczywiście to moi pracownicy zawinili to tym bardziej przepraszam, natomiast poczekajmy do momentu aż skończy się śledztwo - dodaje Wawrzyniec Zieliński.

Przypomnijmy: o odkryciu martwych jeży poinformowali 15. lutego pracownicy OTOZ Animals. Jeże w Polsce są pod ochroną. Za ich uśmiercenie może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.