Bar na dworcu w Kielcach nie działa. Wszystko przez 8 milimetrów!

2021-12-28 17:24
Bar na dworcu w Kielcach nie działa. Wszystko przez 8 milimetrów!
Autor: ZTM Kielce/Dworzec Autobusowy w Kielcach strona oficjalna Bar na dworcu w Kielcach nie działa. Wszystko przez 8 milimetrów!

Dworzec w Kielcach kosztował 70 mln zł, a bar od roku czeka na otwarcie. Wielu podróżnych narzeka na to, że nie ma gdzie posilić się ciepłym posiłkiem. Powód: część pomieszczenia jest o 8 milimetrów za niska. Urzędnicy twierdzą jednak, że problem będzie wkrótce rozwiązany. Pojawia się jednak pytanie: kto w ogóle dopuścił się takiego niedopatrzenia?

Bar przy nocnej poczekalni i tunelu podziemnym wybudowano podczas zakończonego latem zeszłego roku remontu za ok. 70 mln zł. Urzędnicy zapowiadali, że będzie tam funkcjonował kebab, ale nigdy nie ruszył, chociaż nawet w przetargu wybrano najemcę. Jak wyjaśnia cytowana przez kielecką "Wyborczą" Beata Damian, dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, Sanepid potraktował zarówno poczekalnię nocną, jak i zaplecze gastronomiczne jako jedno pomieszczenie. Wszystko rozbija się o przepisy: poczekalnia, zgodnie z zasadami, jest nieco niższa niż lokale gastronomiczne. Kolejny problem pomieszczenia to słaby dostęp do naturalnego oświetlenia. Przepisy są nieubłagalne: przez to, że niedoszły bar jest o 8 mm zbyt niski, lokal ruszyć nie może. Dyrektorka ZTM zapewnia, że to nie błąd. 

- Lokal tak został zaprojektowany, żeby zmieścić się pod ulicą i nad infrastrukturą podziemną. Prawo budowlane zezwala na takie odstępstwo - tłumaczy cytowana przez "Wyborczą" urzędniczka. Podobnie mówi architekt Marcin Kamiński, projektant kieleckiego dworca. - Projekt został zrobiony poprawnie oraz posiadał opinię rzeczoznawcy w zakresie spraw sanitarnych i higienicznych. Punkt gastronomiczny może tam działać przy odpowiedniej organizacji pracy - twierdzi architekt na łamach dziennika z Kielc.

Miejscy urzędnicy już w sierpniu zeszłego roku wystąpili do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o zgodę na odstępstwo i dopuszczenie działalności gastronomicznej. Odpowiedź przyszła dopiero w grudniu 2020 i była negatywna. Wtedy ZTM odwołał się do Głównego Inspektora Sanitarnego, który odpowiedział w maju 2021, że wniosku nie rozpatrzył ze względów formalnych.

Wówczas ZTM poszedł inną drogą i zlecił zewnętrzną ekspertyzę, która miała wyjaśnić, czy lokal nadaje się pod gastronomię. Ta Jest pozytywna z zastrzeżeniem, że trzeba zadbać o odpowiednie oświetlenie i wentylację. - Po przekazaniu tego dokumentu do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej mamy już dopuszczenie ze względu na wysokość. Prawdopodobnie wkrótce otrzymamy podobny dokument w sprawie oświetlenia. Liczę, że na początku roku ogłosimy kolejny przetarg - mówi Barbara Damian.

Jasnowidz Krzysztof Jackowski przewiduje przyszłość rządu w 2022 roku