Desperat na słupie trakcyjnym o krok od ŚMIERCI. Negocjacje nic nie dały!

2019-11-18 12:13
Desperat na słupie trakcyjnym o krok od ŚMIERCI. Negocjacje nic nie dały!
Autor: Straż Pożarna Włoszczowa Desperat na słupie trakcyjnym o krok od ŚMIERCI. Negocjacje nic nie dały!

Niedzielne popołudnie dosłownie wstrząsnęło włoszczowskimi służbami ratunkowymi. Wszystko za sprawą 27-letniego mężczyzny, który wdrapał się na słup trakcyjny przy torach kolejowych i poinformował, że zamierza odebrać sobie życie. Dzięki przytomności i szybkiej reakcji strażaków oraz policji do tragedii nie doszło.

W niedzielny poranek dyżurny włoszczowskiej straży pożarnej otrzymał informacje o mężczyźnie, który wszedł na kratownicę bramki trakcyjnej umiejscowionej nad linią kolejową.

W momencie, gdy desperat zaczął grozić, że zamierza pozbawić siebie samego życia, wszystkie lokalne służby zostały postawione w stanie pełnej gotowości.

Na miejsce oddelegowano m.in. pięć zastępów straży pożarnej, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz służby Polskich Kolei Państwowych.

- Działania zastępów polegały na: zabezpieczeniu miejsca zdarzenia sprawieniu skokochronu ratowniczego. Strażacy-ratownicy podtrzymujący skokochron kontrolowali cały czas lokalizację mężczyzny. Wspólnie z innymi służbami podjęto próbę namówienia mężczyzny do bezpiecznego zejścia z wysokiej konstrukcji - informuje mł. bryg. Tomasz Szymański z włoszczowskiej straży pożarnej. - Równocześnie podjęto działania zmierzające do wyłączenia prądu w kolejowej sieci trakcyjnej oraz wstrzymaniu ruchu kolejowego. Na miejsce zadysponowano policyjnych psychologów - dodaje.

Mimo wysiłków negocjatorów, kilkugodzinne rozmowy nie przyniosły skutku. W pewnym momencie desperat próbował powiesić się za kratownicę na lince. Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów, którzy obezwładnili mężczyznę na szczycie konstrukcji.

W tym samym czasie strażacy-ratownicy weszli na konstrukcję bramki, zbudowali stanowisko ratownicze i bezpiecznie ewakuowali 27-latka na ziemię dzięki sprzętowi ratownictwa wysokościowego. 

Niedoszły samobójca został następnie przetransportowany do szpitala, gdzie przebywa pod fachową opieką lekarzy.