Spis treści
Do groźnego wypadku drogowego doszło na trasie w stronę Kielc. Kolizja samochodów sprawiła, że droga została natychmiast zablokowana, a w tym momencie funkcjonariusze kierują ruchem w sposób wahadłowy.
Wypadek na DK74 w Skorzeszycach: niebezpieczne manewry
Początkowe ustalenia funkcjonariuszy policji wskazują, że do zdarzenia doszło w wyniku nieudanej próby wyprzedzania kilku aut na drodze. Szczegóły całego wypadku relacjonuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, mł. asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas:
Z wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że 52-letnia kierująca Oplem rozpoczęła manewr wyprzedzania kolumny pojazdów. Gdy znajdowała się już w trakcie wykonywania tego manewru, 41-letni kierujący Hyundaiem również zaczął wyprzedzać. Wówczas doszło do zderzenia obu aut
Siła, z jaką zderzyły się samochody, wyrzuciła auto marki Hyundai z toru jazdy, w wyniku czego uderzyło ono w Mitsubishi prowadzone przez 23-letniego kierowcę. Finał był taki, że Hyundai przewrócił się na dach, a całe zdarzenie wyglądało wyjątkowo dramatycznie.
Kierowca z dziećmi w szpitalu. Badanie alkomatem
Niestety wypadek pociągnął za sobą ofiary, a do pobliskiej lecznicy pogotowie zabrało pasażerów oraz prowadzącego Hyundaia: 41-letniego mężczyznę i dwoje najmłodszych w wieku 7 i 12 lat. Pozytywną informacją jest jednak to, że badanie alkomatem na miejscu potwierdziło, że wszystkie osoby kierujące pojazdami były w pełni trzeźwe.
DK74 Kielce-Opatów z wahadłem po wypadku
Osoby jadące drogą krajową nr 74 muszą liczyć się z utrudnieniami. Bezpośrednio po kolizji odcinek w Skorzeszycach był całkowicie zablokowany dla ruchu. Teraz na miejscu pracują policjanci i inne służby, które badają przyczyny zderzenia, a przejazd w tym miejscu odbywa się ruchem wahadłowym. Służby przypominają kierowcom o ostrożności, zwłaszcza przy manewrach wyprzedzania w weekendowym tłoku na drogach.