Makabra przy ulicy Jagiełły w Kielcach. Nie żyją cztery osoby
Wtorkowy poranek przyniósł wstrząsające wieści z województwa świętokrzyskiego. Zgłoszenie, które postawiło służby na nogi, dotyczyło znalezienia martwego mężczyzny w bloku przy ulicy Jagiełły w Kielcach. Jego ciało znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie balkonu należącego do jednego z mieszkań. Gdy mundurowi pojawili się pod wskazanym adresem, natrafili na kolejne szokujące ślady. Wewnątrz lokalu odkryto zwłoki kobiety, a także dwóch młodych mężczyzn. Funkcjonariusze policji natychmiast zabezpieczyli teren, oficjalnie potwierdzając informacje o tragicznych ustaleniach.
Dzisiaj kilkanaście minut po godzinie 7 dyżurny kieleckiej komendy otrzymał zgłoszenie, treści którego wynikało że przy balkonie jednego z mieszkań znajduje się mężczyzna bez oznak życia. Na miejsce skierowano służby - relacjonuje w rozmowie z Radiem Eska Małgorzata Perkowska Kiepas, rzecznik policji w Kielcach. W mieszkaniu, do którego przynależał balkon znajdował się agresywny pies, który został odłowiony przez policjantów i pracowników schroniska. Po wejściu do lokalu policjanci znaleźli kolejne trzy ciała, kobiety i dwóch młodych mężczyzn. Na miejscu zdarzenia wykonujemy czynności pod nadzorem prokuratorów, ustalamy personalia, a także okoliczności tego zdarzenia.