Niezwykłe znalezisko w lesie pod Skarżyskiem. W rozbitej butelce spoczywał przedwojenny skarb

2026-10-26 10:41

To miał być zwykły spacer po lesie, a skończył się wydobyciem prawdziwego historycznego skarbu. Martyna i Mateusz Płusowie spacerując na terenie Nadleśnictwa Skarżysko, natknęli się na zbiór międzywojennych monet ukrytych w ziemi. Odkrywca skomentował to wprost: „KABUM – rozbiliśmy bank!”.

Szkło nie wytrzymało naporu ziemi. Znaleziono szklaną butelkę jak puzzle

Na pierwszy rzut oka miejsce ukrycia nie zdradzało, że kryje w sobie cokolwiek cennego. Depozyt znajdował się bowiem w szklanym naczyniu, które uległo zniszczeniu pod wpływem naporu gruntu. Ścianki nie wytrzymały, zamieniając kapsułę w stertę odłamków.

Próbowaliśmy złożyć to naczynie jak puzzle. Z zachowanego wieczka oraz denka wynika, że była to buteleczka o pojemności około jednego litra. Na jednym z elementów widoczna jest sygnatura z cyfrą 82. Co ważne, pęknięcia nie powstały podczas podejmowania depozytu, to efekt wieloletniego przebywania w ziemi – opowiada Krzysztof Komisarczyk ze Stowarzyszenia Ochrony Zabytków Fort.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, to odkrycie kwalifikuje się jako oficjalny skarb. Nie mamy tu do czynienia ze zwykłym zagubieniem kilku monet, lecz ze celowym ukryciem większej ich ilości w jednym, konkretnym miejscu.

Wśród monet groszówki z lat 20. i carska kopiejka

Na podstawie pierwszych oględzin ustalono, że w butelce schowano 72 monety pochodzące z czasów II Rzeczpospolitej. Większość zbioru stanowią niklowe monety o nominałach 10, 20 i 50 groszy, wybijane głównie w latach 1923–1928. Wśród polskich drobniaków znalazł się również nieoczekiwany element – pojedyncza carska kopiejka.

Na ten moment mówimy o 72 sztukach, ale monety tworzą tzw. zlepki. Są mocno sklejone ziemią i produktami korozji. Dopiero specjalistyczne zabiegi pozwolą dokładnie ustalić, ile ich tam naprawdę jest – tłumaczy Krzysztof Komisarczyk

Warto zaznaczyć, że dokładna liczba odkrytych numizmatów może ulec zmianie po ich dokładnym oczyszczeniu.

Mimo iż same monety wykonane z niklu nie są obecnie warte fortuny na rynku kolekcjonerskim, to właśnie sposób, w jaki zostały zabezpieczone w przeszłości, nadaje im unikalny charakter. Ten depozyt jest niezwykle cenną pamiątką historyczną.

Monety czeka specjalistyczne czyszczenie przed podróżą do gabloty

Teraz wydobyte przedmioty przejdą rygorystyczny proces renowacji. Jak nakazują zalecenia służb konserwatorskich, wszelkie działania muszą być całkowicie odwracalne z punktu widzenia chemii. Monety zostaną poddane kąpielom w specjalistycznych preparatach, po czym do akcji wkroczą delikatne szczoteczki, ołówki konserwatorskie oraz odpowiednie woski do zabezpieczenia metalowych powierzchni.

Znalazcy nie będą mogli zatrzymać znaleziska w prywatnych zbiorach. Po dokładnym opracowaniu znalezisko zostanie oficjalnie przekazane pod opiekę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach. Docelowo zabytkowe monety mają stać się częścią wystawy w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach, do którego stowarzyszenie systematycznie przekazuje odkryte skarby przeszłości.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI