- Ford uderzył w tył Toyoty stojącej na światłach przy ul. Energetyków w Radomiu.
- Dwaj mężczyźni podróżujący Fordem byli pijani, a na tylnym siedzeniu znajdował się martwy 43-latek.
- Prokurator zarządził sekcję zwłok. Śledczy ustalają okoliczności śmierci mężczyzny.
Kolizja na ulicy Energetyków. Policjanci odkryli ciało
Do zdarzenia doszło w piątek, 23 października, na ul. Energetyków w Radomiu. Osobowy Ford najechał na tył Toyoty, której kierowca zatrzymał się przed sygnalizacją świetlną.
Interwencja policji szybko nabrała nieoczekiwanego obrotu. Funkcjonariusze ustalili, że dwaj mężczyźni podróżujący Fordem byli pod wpływem alkoholu. W samochodzie znajdował się również trzeci mężczyzna. 43-latek nie dawał oznak życia.
Dwaj mężczyźni zatrzymani. Do akcji wkroczył prokurator
Na miejscu policjanci przeprowadzili czynności z udziałem prokuratora. Jak przekazała Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji, zarządzono sekcję zwłok 43-latka. Ma ona pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci. Kierowca Forda oraz jego pasażer zostali osadzeni w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.
Jak zmarł 43-latek? Śledczy wyjaśniają sprawę
Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach zmarł mężczyzna. Śledczy sprawdzają, czy jego śmierć miała związek z kolizją, czy też doszło do niej wcześniej. Odpowiedzi mają przynieść dalsze czynności procesowe, w tym wyniki sekcji zwłok.