Kominiarz spadł z dachu i NADZIAŁ się na metalowe pręty. Makabryczny wypadek przy pracy

2019-10-07 12:45
KOMINIARZ
Autor: Shutterstock

Kominiarz wykonujący prace przy przewodach wentylacyjnych nie będzie dobrze wspominał piątkowego popołudnia. Mężczyzna w wyniku nieuwagi spadł z dachu i nabił się na płot. Pechowiec został przetransportowany do szpitala.

- Pan wykonujący prace kominiarskie poślizgnął się, spadł na poziom gruntu, gdzie był 80-centymetrowy płotek - relacjonuje mł. bryg. Mariusz Góra, rzecznik kielckiej straży pożarnej.

Jak dodaje Mariusz Góra, mężczyzna upadł na tyle niefortunnie, że metalowa konstrukcja wbiła się w jego ciało. Pręty przebiły plecy mężczyzny blisko szyi. 

W momencie przyjazdu straży pożarnej na miejsce kominiarz był już opatrywany przez ratowników medycznych.

Straż pożarna za pomocą specjalnego sprzętu obcięła metalową konstrukcję wystającą z pleców pechowego kominiarza.

- Wycięliśmy te elementy, które były poza ciałem mężczyzny, bo jak wiadomo usuwanie elementów obcych z ciała człowieka odbywa się chirurgicznie. Chodzi o to, żeby poszkodowany nie był opatrywany z całym tym płotkiem przy ciele. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, tam był operowany i dalej leczony.

W momencie zdarzenia kominiarz był przytomny, kiedy na miejsce przyjechali strażacy znajdował się w pozycji siedzącej. Po interwencji straży pożarnej ratownicy przewieźli mężczyznę do szpitala.