Spis treści
Tragiczny błąd podczas rutynowych prac
Jak przekazała asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie w rozmowie z TVP3 Szczecin, 56‑letni mężczyzna kierujący ciągnikiem rolniczym nie upewnił się, czy w strefie pracy maszyny nie znajduje się inna osoba. W efekcie doszło do potrącenia nastolatka, który znajdował się pomiędzy ciągnikiem a agregatem uprawno‑siewnym.
Chłopiec doznał poważnego urazu głowy i natychmiast został przewieziony do szpitala.
Służby działały błyskawicznie
Na miejsce wezwano policję i ratowników medycznych. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli materiał dowodowy oraz przesłuchali świadków. Policja potwierdziła, że kierowca ciągnika był trzeźwy. Zebrana dokumentacja trafi teraz do sądu, który zdecyduje o dalszym postępowaniu wobec 56‑latka.
Sprawa trafi do sądu
Śledczy analizują wszystkie okoliczności wypadku. Jak podkreślają, tego typu zdarzenia podczas prac polowych zdarzają się rzadko, ale niemal zawsze wynikają z braku ostrożności i nieuwagi operatora maszyny.
Dramat na polu przypomina o zasadach bezpieczeństwa
Eksperci od rolnictwa od lat apelują, że prace polowe – choć często wykonywane rutynowo – wymagają pełnej koncentracji. Maszyny rolnicze mają ogromną siłę i nawet chwilowy brak kontroli może doprowadzić do tragedii.
W Koszalinie o mały włos nie doszło do najgorszego. 16‑latek wciąż przebywa w szpitalu, a jego stan jest monitorowany przez lekarzy.