Spis treści
Nastolatek stracił panowanie i wbił się w budynek
Do zdarzenia doszło około godziny 3:00. Jak ustaliła policja, kierujący skodą 19‑latek nagle stracił panowanie nad pojazdem i uderzył prosto w ścianę bloku mieszkalnego. Siła uderzenia była tak duża, że zniszczeniu uległa część elewacji, a auto zatrzymało się dopiero na murze.
Na miejsce natychmiast wezwano policję, straż pożarną i pogotowie. Na szczęście nikt z mieszkańców nie został ranny.
Prawie 1,8 promila alkoholu. 19‑latek był kompletnie pijany
Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości — młody kierowca był pijany. Urządzenie wykazało 0,88 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli około 1,8 promila. W innych lokalnych źródłach pojawia się również informacja o ponad 1,6 promila — różnice wynikają z przeliczeń i zaokrągleń, ale jedno jest pewne: nastolatek był w stanie głębokiej nietrzeźwości.
19‑latek został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań, gdzie miał wytrzeźwieć przed dalszymi czynnościami.
Jechał sam czy z pasażerem? Policja sprawdza relacje świadków
Świadkowie twierdzą, że w aucie znajdował się pasażer, który miał uciec z miejsca zdarzenia. Sam kierowca temu zaprzecza. Funkcjonariusze analizują nagrania monitoringu i przesłuchują świadków, by ustalić, czy w samochodzie były inne osoby. To ważne, bo mogły one również znajdować się pod wpływem alkoholu lub odnieść obrażenia.
Mieszkańcy w szoku, budynek do sprawdzenia
Choć nikt nie został ranny, mieszkańcy bloku przeżyli chwile grozy. Huk uderzenia obudził wiele osób. Strażacy musieli sprawdzić stabilność konstrukcji budynku i ocenić, czy nie doszło do naruszenia ściany nośnej.
Co grozi 19‑latkowi?
Za jazdę w stanie nietrzeźwości, spowodowanie zagrożenia i zniszczenie mienia młodemu kierowcy grozi:
- wysoka grzywna,
- zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 15 lat,
- kara więzienia do 2 lat (a więcej, jeśli okaże się, że przewoził pasażera i naraził go na niebezpieczeństwo).
Policja prowadzi dalsze czynności pod nadzorem prokuratury.