Spis treści
Dominika Chorosińska z mężem w TV Trwam
Dominika Chorosińska i Michał Chorosiński są małżeństwem od wielu lat, a teraz gościli na kanapie TV Trwam, by opowiedzieć o tym, jak powinno się pielęgnować małżeństwo, by przetrwało próbę czasu. Małżonkowie snuli opowieści o swoich doświadczeniach i podzielili się radami dla widzów - że ważny jest by ze sobą rozmawiać, troszczyć się o siebie i pielęgnować związek nawet lata po ślubie. Wspomnieli też o dzieciach.
Jeżeli jest źle między małżonkami, to jak może być dobrze w dalszych relacjach? Dzieci to widzą, pewnie gdzieś tam cierpią, z tego powodu tracą poczucie bezpieczeństwa, więc tutaj jest pełna zgoda co do tego, że relacje małżonków są bardzo ważne. Ale kluczowe pytanie jest, jak to zrobić? - rzekł Michał Chorosiński.
Dominika Chorosińska o radach małżeńskich. Wspomniała o sumieniu
Dominika Chorosińska, niegdyś aktorka, dziś posłanka Prawa i Sprawiedliwości, zaczęła zaś opowiadać o komunii, sumieniu i... poczuciu humoru. "Ojciec Święty powiedział, że by trwać w małżeństwie, trzeba chodzić do komunii, [...] a więc dbać o swoje sumienie. I druga rzecz - mieć poczucie humoru. Często tak się zdarza, że pierwsze poważne konflikty w małżeństwie wynikają z tego, że pojawia się dziecko i jest takie, można powiedzieć, skupienie duże na dziecku" - powiedziała. Na "deser" dorzuciła jeszcze, że warto wpajać dzieciom, że mąż to najważniejsza osoba w życiu każdej kobiety. Tego internauci już nie znieśli.
PRZECZYTAJ TEŻ: Andziaks zasypywana wiadomościami hejterów. Grożą jej dzieciom! "Cieszy się z każdej krzywdy dziecka" - ZDJĘCIA
Dominika Chorosińska wywołała burzę. Internauci zarzucają jej skrajną hipokryzję
Sęk w tym, że w 2006 roku wybuchł skandal z Dominiką Chorosińską w roli głównej. Wdała się bowiem w romans i zaszła w ciążę z kochankiem. Jej małżeństwo to wprawdzie przetrwało, ale dla wielu internautów taka osoba nie powinna występować w telewizji opowiadając o wartościach małżeńskich i dzieląc się przepisem na udany, trwały związek
Hipokryzja level master
Nie mam nic przeciwko rozmowie o rodzinie. Ale kiedy uczestniczka audycji o 'wygrywaniu małżeństwa' to osoba, która sama publicznie mówiła o romansie i o ciąży z innym mężczyzną w czasie kryzysu małżeńskiego, trudno nie odnieść wrażenia, że przydałoby się więcej pokory, a mniej moralizowania. Odbudowa po błędach to jedno, stawianie się w roli autorytetu – to już zupełnie co innego..
mistrzyni hipokryzji..
Co za obłuda
- czytamy w komentarzach.
PRZECZYTAJ TEŻ: Joanna Trzepiecińska gasi nadzieje fanów "Rodziny zastępczej". Powrotu jednak nie będzie?