Są gigantyczne i sieją grozę

Raki jak szkodniki! Mierzą nawet 20 cm długości. Inwazja skorupiaków nad Wieprzą

2022-09-20 14:16

Są ogromne, mają wielkie szczypce i jest ich pełno! To istna inwazja raków sygnałowych nad Wieprzą w Zachodniopomorskiem. Wędkarze przyznają, że to już poważny problem. Skąd wzięły się u nas te wielkie skorupiaki i dlaczego są niebezpieczne dla środowiska? Szczegóły w artykule.

Są kilka razy większe od naszych rodzimy raków, bez problemu pokonują betonowe przeszkody i bardzo szybko się rozmnażają. Raki sygnałowe znów o sobie przypomniały. Nad Wieprzą w okolicy Darłowa dosłownie się od nich roi. Mierzące średnio około 20 cm skorupiaki opanowały rzekę i jak przyznają wędkarze, stają się poważnym problemem dla środowiska.

Inwazja raków

Czy raki sygnałowe są groźne?

Rak sygnałowy to gatunek bardzo ekspansywny, który szybko się rozmnaża. Samica może złożyć nawet ponad 500 jaj. Choć raki sygnałowe żyją w Polsce od wielu lat, to w tym roku jest ich wyjątkowo dużo. Wrzesień to dla nich okres parzenia, dlatego też raki chętnie wypełzają z rzeki. Niestety, ich obecność w polskich rzekach oznacza, że zagrożone są rodzime gatunki.

Zdecydowanie większe i silniejsze raki sygnałowe, które nie mają naturalnych wrogów, wypierają rodzime raki z ich siedlisk, ale nie to jest największym problemem. Gatunki introdukowane, jak raki sygnałowe, są nosicielami dżumy raczej, która zabija raki żyjące w Polsce naturalnie. Ta inwazja może doprowadzić do całkowitego wyparcia rodzimych gatunków. Wędkarze obawiają się też, że giganty będą zjadać ikrę troci.

Zobaczcie te raki w galerii poniżej

Raki sygnałowe żyją przede wszystkim w północnej Polsce zarówno w zbiornikach, jak i rzekach. Preferują wodę słodką, ale tolerują też lekkie zasolenie. Najistotniejsze jest jednak to, że rak sygnałowy często migruje i chętnie kolonizuje nowe tereny, a do tego jest bardzo żywotny - może przeżyć nawet 20 lat.

Skąd wzięły się w Polsce raki sygnałowe?

Raki giganty sprowadzone zostały do Polski ze Stanów Zjednoczonych jako gatunek hodowlany w latach 60. XX wieku. Ten gatunek skorupiaków ma bardzo smaczne mięso, które jest zdecydowanie tańsze niż mięso raka szlachetnego. Głównym powodem sprowadzenia gigantów zza oceanu było wymieranie europejskich gatunków. To, co było ich największą zaletą, a więc odporność na dżumę rakową, okazało się śmiertelnym zagrożeniem dla rodzimych gatunków. Do Polski raki mogły trafić ze Szwecji, która wcześniej sprowadziła je z USA. Jakimś sposobem raki przedostały się do rzek. Niewykluczone, że ktoś wypuścił je z akwarium. W przeciwieństwie do raka szlachetnego, rak sygnałowy nie jest uznawany za gatunek zagrożony wyginięciem i klasyfikuje się go jako gatunek najmniejszej troski.