Strajk kobiet. Protesty w Koszalinie i regionie. Kilka osób zakłóciło mszę w katerze [WIDEO]

2020-10-26 12:48 PAP Bogdan Stech
Strajk kobiet. Protesty w Koszalinie i regionie. Kilka osób zakłóciło mszę w katerze [WIDEO]
Autor: PAP/Piotr Nowak Strajk kobiet. Protesty w Koszalinie i regionie. Kilka osób zakłóciło mszę w katerze [WIDEO]

Policja przez cały miniony weekend nie wystawiła żadnego mandatu i nie zatrzymała nikogo podczas protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów dotyczących aborcji – powiedziała w poniedziałek oficer prasowy szczecińskiej policji młodszy aspirant Ewelina Gryszpan. Do zakłócenia mszy św. doszło w niedzielę w Koszalinie.

W niedzielę tłum protestujących był przed domem metropolity szczecińsko-kamieńskiego arcybiskupa Andrzeja Dzięgi w Szczecinie. Zgromadzeni skandowali tam m.in. "Wolny wybór, a nie zakaz", "Będziesz siedzieć" i "Stop pedofilii". Na płocie posesji zawieszono wieszaki i transparenty. Wieczorem manifestujący przyszli także przed siedzibę PiS w Szczecinie, gdzie przed wejściem ustawiono zapalone znicze. Część protestujących pojawiła się także przed siedzibą kurii szczecińsko-kamieńskiej.

W niedzielę poza protestem w Szczecinie odbyło się także kilka innych w województwie. Najliczniejszy z nich odbył się w Kołobrzegu. Tam tłum w większości młodych osób protestował m.in. przed bazyliką konkatedralną. Podobne manifestacje, ale mniej liczne odbyły się w niedzielę także w Drawsku Pomorskim, Barlinku, Szczecinku i Koszalinie. W Koszalinie w niedzielę po południu doszło do zakłócenia mszy św. w katedrze. Tam do świątyni weszło 9 osób z transparentami, na których widniały wulgarne treści i przeszło z nimi do ołtarza. Wezwana na miejsce policja wylegitymowała protestujących i zabezpieczyła transparenty i telefony – powiedziała w poniedziałek komisarz Monika Kosiec z koszalińskiej policji. O sprawie została poinformowana prokuratura. Czynności są prowadzone są pod kątem złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktu religijnego.

Czarny protest w Drawsku: Mam 18 lat i boję się tego kraju