15-latek z Krakowa pobił rekord systemu kaucyjnego. Kwota za zebrane butelki zwala z nóg

2026-04-14 6:27

Funkcjonujący od kilku miesięcy w Polsce system kaucyjny dzieli konsumentów. Część z nich gromadzi puste opakowania, aby odzyskać pieniądze, podczas gdy inni nadal wyrzucają je prosto do kosza. Tę drugą grupę sprytnie wykorzystał 15-letni Wiktor z Krakowa, który na porzuconych butelkach zarobił imponującą sumę.

Zarobek na kaucji. Ile mo.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Przezroczysty, plastikowy worek, wypełniony licznymi, niebieskimi butelkami plastikowymi i srebrnymi puszkami, stoi na ziemi pokrytej trawą i suchymi liśćmi. Butelki mają kolorowe zakrętki w odcieniach czerwieni, zieleni i niebieskiego, a niektóre puszki posiadają czerwone lub zielone akcenty. Obiekt rzuca wyraźny cień na podłoże po prawej stronie, a dalsza część tła jest rozmyta, ukazując trawę oraz kilka poziomych pasów ciemnego cienia.

Jak działa system kaucyjny w Polsce?

Wprowadzone w naszym kraju rozwiązanie kaucyjne ma motywować społeczeństwo do zwracania pustych opakowań po napojach, co docelowo zmniejszy ilość odpadów zanieczyszczających środowisko. Mechanizm opiera się na doliczaniu do ceny napoju specjalnej opłaty, którą kupujący odbiera w momencie oddania butelki lub puszki w wyznaczonym punkcie. Za każdą sztukę plastikowego opakowania przysługuje zwrot w wysokości 50 groszy. Pomimo tak jasnych zasad finansowych, wielu konsumentów wciąż lekceważy ten obowiązek. Wyrzucanie opakowań do zwykłych pojemników na śmieci obniża efektywność całego programu, ale jednocześnie stwarza idealną okazję do zarobku dla osób bardziej przedsiębiorczych.

15-letni Wiktor z Krakowa nowym rekordzistą w kaucjomacie

Jeszcze do niedawna wydawało się, że absolutny krajowy rekord należy do osoby, która na zwrocie opakowań w sklepie sieci Biedronka zyskała ponad 400 złotych. Okazuje się jednak, że ten wynik został właśnie spektakularnie zdeklasowany. Barierę tę z łatwością przebił 15-letni Wiktor z Krakowa, który w kaucjomacie umieścił łącznie aż 3388 butelek. Kwota, jaką uzyskał za tak gigantyczną liczbę oddanych pojemników, sprawia, że poprzednie osiągnięcia wydają się jedynie drobnym kieszonkowym.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

System kaucyjny w Polsce. Sprawdziliśmy, jak działają maszyny!

Nastolatek zebrał na ulicach Krakowa prawie 1700 złotych

Młody mieszkaniec stolicy Małopolski, dzięki oddaniu dokładnie 3388 butelek, zainkasował niemal 1700 złotych. Przedsiębiorczy chłopak organizował swoje zbiórki regularnie w środy, piątki oraz podczas weekendów. Na teren swoich łowów wybierał najbardziej oblegane punkty w mieście, skupiając się przede wszystkim na krakowskim Rynku Głównym oraz przylegających do niego bulwarach. To właśnie tam najłatwiej było mu gromadzić porzucone przez turystów i mieszkańców opakowania.

Zebrałem 27 paragonów. Ekspedientka wręczyła mi z kasy 694 zł, a po brakujący tysiąc poszła do skarbca. Ludzie nie oddają tych butelek, jest dużo hejtu na ten system kaucyjny. No ale ja nie mogę narzekać. Wystarczy znaleźć miejsce w domu i oddawać je raz w tygodniu. Chciałem pobić rekord, ale to jest połączenie ekologii z oszczędzaniem - mówił portalowi o2.pl 15-latek.

Cała ta sytuacja dobitnie pokazuje, że ignorowanie systemu kaucyjnego to czysta strata finansowa. Każdy pojemnik lądujący w miejskim koszu oznacza bezpowrotnie utraconą kaucję, co przy regularnych zakupach może sumować się w naprawdę spore kwoty.

Sonda
Czy jesteś za wprowadzeniem systemu kaucyjnego w Polsce w obecnym kształcie?
QUIZ. Sobotnia ortografia. Słowa związane z Wielkanocą. Na pewno takie proste?
Pytanie 1 z 10
Wskaż prawidłową pisownię:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki