Baciarska Chata stanęła w ogniu, w środku trwało wesele. Wszystko spłonęło. „Prosimy o wyrozumiałość”

2026-01-18 14:51

W sobotni wieczór w Baciarskiej Chacie będącej częścią kompleksu hotelowego Kocierz Resort w Targanicach wybuchł pożar. W środku trwało przyjęcie weselne. Konieczna była ewakuacja około 100 gości. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń zagrażających życiu. Mimo to, trzy osoby trafiły do szpitala. Gdy emocje po koszmarnej nocy już nieco opadły, właściciele Baciarskiej Chaty zabrali głos w sprawie tragedii, która ich dotknęła. „Prosimy o wyrozumiałość” - apelują.

Super Express Google News
  • Wesele w Baciarskiej Chacie zamieniło się w koszmar, gdy budynek stanął w płomieniach.
  • Około 100 gości ewakuowano, a siedem osób, w tym strażak, odniosło obrażenia.
  • Właściciele apelują o wyrozumiałość po tragicznym pożarze.

Targanice. Baciarska Chata doszczętnie spłonęła

Ogień w Baciarskiej Chacie pojawił się około godz. 20 w sobotę (17 stycznia) i szybko zaczął trawić drewnianą konstrukcję. Wewnątrz klimatycznego budynku trwało właśnie wesele. Niszczycielski żywioł przerwał jednak radosne świętowanie. Około 100 gości musiało uciekać przed śmiercionośnymi płomieniami.

Ogień okazał się bezlitosny. Doszczętnie strawił budynek o powierzchni około 800 m kw. Poszkodowanych zostało siedem osób, które podtruły się dymem i strażak z poparzeniami dłoni. Trzy osoby, w tym dzielny druh, zostali przewiezieni do szpitala.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Będzie to ustalała policja.

Właściciele Baciarskiej Chaty zabrali głos w sprawie

Gdy emocje już nieco opadły po nocnej tragedii, właściciele Kocierz Resort zabrali głos w sprawie. „Drodzy Goście, przyjaciele Kocierza, dziękujemy za wszystkie wiadomości oraz słowa wsparcia, które od Was otrzymujemy” - piszą w mediach społecznościowych. Jak informują, pożar Baciarskiej Chaty został już ugaszony i obecnie trwają prace odpowiednich służb i specjalistów, którzy wyjaśniają okoliczności zdarzenia. „Sześć osób – w tym kilku członków naszej załogi – wymagało pomocy medycznej w związku z zadymieniem pomieszczeń. Wszyscy wrócili już do domów i czują się dobrze. Najpoważniej poszkodowany został jeden ze strażaków, który doznał poparzeń dłoni i nadal przebywa w szpitalu. Jesteśmy z nim myślami i całym sercem, życząc mu szybkiego i pełnego powrotu do zdrowia” - dodają.

We wpisie nie brakuje również słów podziękowań. „Chcemy z całego serca jeszcze raz podziękować Straży Pożarnej oraz wszystkim służbom ratunkowym za błyskawiczną reakcję, profesjonalizm i ogromne zaangażowanie, dzięki którym sytuacja została szybko opanowana. Dziękujemy również naszej załodze za opanowanie i działanie zgodne z procedurami oraz gościom za spokój, szybką reakcję i wzorową współpracę. To właśnie dzięki wspólnemu wysiłkowi nikt z uczestników zdarzenia nie ucierpiał poważnie” - piszą właściciele Kocierz Resort.

„Prosimy o wyrozumiałość – potrzebujemy chwili, aby uporządkować wszystkie sprawy po tym trudnym wydarzeniu. O dalszych krokach będziemy informować na bieżąco. Wszelkie pytania dotyczące Waszych rezerwacji, prosimy kierować do recepcji i działu sprzedaży” - dodają.

Sonda
Musiałaś/eś się kiedykowiek ewakuować z powodu pożaru?
Pożar magazynu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki