- Grupa 21 obywateli złożyła w krakowskim biurze KBW powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego.
- Inicjatorzy, wśród których są politycy Konfederacji i PiS, zarzucają prezydentowi m.in. zadłużenie miasta, problemy z transportem publicznym i wprowadzenie Strefy Czystego Transportu.
- Aby referendum mogło się odbyć, pomysłodawcy muszą w ciągu 60 dni zebrać ponad 58 tys. podpisów poparcia od mieszkańców Krakowa.
Chcą odwołania Miszalskiego. Wielka zmiana w Krakowie?
Machina referendalna oficjalnie ruszyła. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, do Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wpłynął wniosek w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. - Powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum jest podpisane przez 21 osób – przekazała w rozmowie z PAP Barbara Golanko, dyrektor delegatury KBW w Krakowie.
Teraz urzędnicy rozpoczną weryfikację formalną. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie, czy wszystkie osoby podpisane pod powiadomieniem są mieszkańcami Krakowa uprawnionymi do głosowania. Następnie biuro wyborcze musi oficjalnie zapytać prezydenta Miszalskiego, czy również otrzymał stosowne zawiadomienie. Od momentu, w którym urząd miasta potwierdzi jego otrzymanie, inicjatorzy będą mieli dokładnie 60 dni na zebranie wymaganej liczby podpisów. A poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta mogło się odbyć, pod wnioskiem musi podpisać się co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania. Według danych przytaczanych przez PAP, oznacza to konieczność zebrania aż 58 355 ważnych podpisów. To jednak nie koniec wyzwań. Aby samo referendum było ważne, do urn musi pójść nie mniej niż 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborach, w których wybrano prezydenta.
Polecany artykuł:
Strefa Czystego Transportu i długi miasta. O to przeciwnicy obwiniają Aleksandra Miszalskiego
Lista zarzutów, jakie przeciwnicy stawiają Aleksandrowi Miszalskiemu, jest długa. Na jej czele znajdują się kwestie finansowe i komunikacyjne. Inicjatorzy referendum, wśród których znajdują się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, obwiniają prezydenta o pogłębiające się zadłużenie miasta, a także o rosnące bezrobocie. Na cenzurowanym znalazł się również transport publiczny. Jednak prawdziwą iskrą zapalną, która zjednoczyła przeciwników obecnej władzy, jest Strefa Czystego Transportu.
Przypomnijmy, że Aleksander Miszalski objął urząd prezydenta Krakowa po wygranej w drugiej turze wyborów samorządowych, która odbyła się 21 kwietnia 2024 roku. Zwyciężył zdobywając 51,04 proc. głosów i pokonując Łukasza Gibałę, którego poparło 48,96 proc. głosujących.