- Sąd Rejonowy w Krakowie uznał Piotra Borka, byłego rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej, za winnego bezprawnego zwolnienia trzech pracownic naukowych.
- Sąd uznał, że zwolnienia naruszyły kodeks pracy, ponieważ pracownice były na zwolnieniach lekarskich i podlegały ochronie związkowej.
- Piotr Borek został ukarany grzywną w wysokości 6 tysięcy złotych, a wyrok ma zostać opublikowany na wszystkich wydziałach uczelni w celach wychowawczych.
- Były rektor, który pełnił funkcję w latach 2020-2025, zwolnił prawie 100 osób i został odwołany ze stanowiska przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za uporczywe naruszanie prawa.
Były rektor UKEN w Krakowie uznany przez sąd za winnego bezprawnego zwolnienia pracownic
Rektor krakowskiego Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej Piotr Borek został obwiniony o bezprawne zwolnienie trzech pracownic naukowych uczelni. Początkowo sąd pierwszej instancji umorzył sprawę, ale wróciła ona do ponownego rozpatrzenia. We wtorek 14 kwietnia 2026 roku sędzia Tomasz Rutkowski ogłosił ponowny wyrok w tej sprawie. Nie miał wątpliwości, by uznać Piotra Borka za winnego bezprawnego zwolnienia z pracy trzech pracownic naukowych uczelni. Zrobił to, jak podkreślił sędzia w uzasadnieniu, bez zachowania zasad kodeksu pracy, podczas gdy pracownice przebywały na zwolnieniach lekarskich.
Ponadto podlegały one także dodatkowej ochronie, jaką gwarantował im związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza. Tym samym sąd ds. wykroczeń podzielił stanowisko sądu pracy, który w tej sprawie już orzekał. Były rektor został ukarany karą grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych. Pokrzywdzone domagały się wprawdzie ukarania obwinionego dużo wyższą grzywną, jednak sędzia uznał, że ta zasądzona będzie wystarczająca, a właściwą karą, którą poniesie rektor będzie publiczna publikacja wyroku. – To forma zdecydowanie bardziej właściwa, bo niesie za sobą rolę wychowawczą, a najistotniejsze jest to by rozstrzygnięcie miało charakter wychowawczy, by wyrok oddziaływał na zamkniętą społeczność akademicką – argumentował sędzia Tomasz Rutkowski.
Orzeczenie jest nieprawomocne.
Niesprawiedliwie zwolnione pracownice nie kryły radości po rozstrzygnięciu
Na sali rozpraw, podczas odczytywania wyroku, były obecne zwolnione pracownice. Nie kryły swojej radości i poczucia ulgi. – Ja zostałam zwolniona, bo zarzucono mi brak kwalifikacji. Nikt ich nie zweryfikował, ponadto w ostatnich dwóch latach zdobyłam kolejny awans naukowy, została doktorem habilitowanym w zakresie pedagogiki czyli tej dyscypliny, w której zostałam zwolniona rzekomo nie mając kwalifikacji. Koleżanka pracowała 10 lat na uczelni i w jej przypadku sytuacja była analogiczna. Ponadto wszystkie byłyśmy dodatkowo członkiniami związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Zostałyśmy zwolnione mailowo. Ja pod koniec czerwca dostałam maila, bez treści załącznika. Dopiero musiałam się o ten załącznik upomnieć, by mieć możliwość odwołania do Sądu Pracy. Przebywałyśmy też na zwolnieniach lekarskich. Myślę, że ten wyrok nas satysfakcjonuje, szczególnie fakt, że ten wyrok ma zostać umieszczony na wszystkich wydziałach uniwersytetu. To szczególnie ważne z punktu widzenia pedagogiczno-wychowawczego, bo też chodzi o to, żeby takie sytuacje się nie powtarzały. A wiemy, że się dzieją – skomentowały dla "Super Expressu" zwolnione pracownice.
Piotra Borka nie było na ogłoszeniu wyroku. Przypomnijmy, że pełnił funkcję rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w latach 2020–2025. Podczas swoich rządów zwolnił prawie 100 osób, głównie pracowników naukowych. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli z pieniędzy uczelnianych opłacał prawnika, który bronił go przed odwołaniem z funkcji. Ostatecznie został odwołany ze stanowiska przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze skutkiem rygoru natychmiastowej wykonalności z powodu uporczywego i rażącego naruszania przez niego przepisów prawa.