Groził prezydentowi Krakowa. Tłumaczenie 50-latka zaskakuje

2026-01-27 8:54

50-latek podejrzany o kierowanie gróźb karalnych w stosunku do prezydenta Krakowa usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach miał tłumaczyć, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji umieszczenia takich treści w mediach społecznościowych. Co ciekawe, mężczyzna nie jest mieszkańcem Krakowa, ani nawet Małopolski, lecz województwa mazowieckiego.

Policjant zakładający kajdanki zatrzymanemu

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policjant zakładający kajdanki zatrzymanemu
  • 50-letni mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych pod adresem prezydenta Krakowa i jego zastępcy. Groźby opublikował w mediach społecznościowych w związku z wprowadzeniem Strefy Czystego Transportu.
  • Zatrzymany przez policję mieszkaniec województwa mazowieckiego przyznał się do winy. Tłumaczył, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swojego wpisu.
  • Prokuratura wnioskuje o dozór policyjny i zakaz publikacji w internecie. Mężczyźnie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Furia w internecie przez Strefę Czystego Transportu. Policja namierzyła autora gróźb

Sprawa swój początek miała w ubiegły czwartek. To właśnie wtedy do funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie dotarła informacja o niepokojącym wpisie. Jego autor wprost groził śmiercią prezydentowi Krakowa i jego zastępcy, a wszystko to w kontekście niedawno wprowadzonej Strefy Czystego Transportu. Policjanci natychmiast podjęli działania operacyjne, które doprowadziły ich do 50-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego.

W sobotę mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Krakowa. W poniedziałek, 26 stycznia stanął przed prokuratorem z Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Zachód. – Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzut kierowania gróźb karalnych, a ten przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach miał tłumaczyć, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji umieszczenia takiej treści w mediach społecznościowych – poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową prok. Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Niewiedza o konsekwencjach nie uchroni go jednak przed odpowiedzialnością karną. Za kierowanie gróźb karalnych grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Prokuratura już wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec niego środków zapobiegawczych w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz, co kluczowe, zakazu umieszczania jakichkolwiek publikacji na portalach internetowych.

Super Express Google News
Nowohucianie mają swojego smoka wawelskiego

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki