Koniec policyjnej obławy na Kamila S., który wychowuje pumę [NOWE FAKTY]

2020-07-12 22:36 Anita Leszaj Katarzyna Zaremba Konsultacja: Amadeusz Calik

Wielka awantura o pumę! Pracownicy poznańskiego ZOO próbowali odebrać Kamilowi S. z Ogrodzieńca (woj. śląskie) zwierzę. Mężczyzn kupił dzikiego kota w 2014 r. i od tego momentu z nim mieszka. Jednak Sąd Rejonowy w Zawierciu nakazał mężczyźnie oddać drapieżnika. W piątek weteran z Afganistanu uciekł z Nubią do lasu i ruszył za nimi policyjny pościg. Wczoraj uciekinierzy się ujawnili.

Zawsze marzył by mieć dzikiego kota! Kamil S. postanowił je spełnić po powrocie z misji w Afganistanie i zakończeniu służby. Mieszkał wtedy w Mnichowie (woj. świętokrzyskie) i w 2014 r. przywiózł z Czech małą pumę. – Kocham ją jak, własne dziecko. Nubia śpi ze mną w łóżku, je z jednej miski z naszym kotem. Bawi się z psem - opowiadał nam wtedy były żołnierz. Mężczyzna chciał prowadzić warsztaty edukacyjne na temat wychowywania dzikich zwierząt, pogadanki edukacyjne angażować się w akcje charytatywne. Jednak polskie prawo nie przewiduje, by osoba prywatna posiadała zwierzę z gatunku niebezpiecznych. Dlatego pan Kamil zaczął mieć problemy z prawem. Został skazany za nielegalne posiadanie i przetrzymywanie pumy. Sąd zarzucił mu także niewłaściwe warunki, w jakich wychowuje się dziki kot. W efekcie w 2016 roku Kamil S. wraz z żona, Nubią, kotem i psem opuścił rodzinną posiadłość i zamieszkał na terenie ogródków działkowych w Ogrodzieńcu.

Nie pomogło. Sąd Rejonowy w Zawierciu zdecydował o odebraniu weteranowi drapieżnego pupila. Wyrok uprawomocnił się w marcu tego roku, ale dopiero w piątek pracownicy poznańskiego zoo próbowali zabrać pumę.

- Wykonujemy prawomocny wyrok sądu, a podczas interwencji Kamil S. groził nam nożem i uciekł z pumą do lasu - mówią pracownicy zoo.

Ruszył pościg. Szukało go 200 policjantów. W akcji brał udział helikopter. Wczoraj policjanci przez kilka godzin byli w kontakcie telefonicznym z Kamilem S. Przekonali go, by przekazał Nubię do zoo w Chorzowie. Weteran zrobił to i stawił się na komendzie w Zawierciu. Liczy, że uzyska pomoc prawną i odzyska pumę. Furtką na to jest np. stworzenie cyrku czy mini zoo.

Nie pomogło. Sąd Rejonowy w Zawierciu zdecydował o odebraniu weteranowi drapieżnego pupila. Wyrok uprawomocnił się w marcu tego roku, ale dopiero w piątek pracownicy poznańskiego zoo próbowali zabrać pumę.

- Wykonujemy prawomocny wyrok sądu, a podczas interwencji Kamil S. groził nam nożem i uciekł z pumą do lasu - mówią pracownicy zoo.

Syn Zenka Martyniuka stanął przed sądem za narkotyki! Zapadł wyrok: 5 miesięcy prac społecznych

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.