Jak dowiedziała się dziennikarka „Super Expressu”, podejrzany mężczyzna został zatrzymany w piątek, 29 maja. To finał intensywnych działań policji po bulwersującym incydencie, do którego doszło dzień wcześniej w centrum Krakowa.
Przypomnijmy, że w czwartek 12-letni chłopiec wracał do domu po zakończeniu lekcji. Z ustaleń śledczych wynika, że dorosły mężczyzna miał śledzić dziecko już od okolic szkoły. Gdy chłopiec wszedł do kamienicy przy ul. Filipa, napastnik przyspieszył i chwycił za drzwi wejściowe, zanim zdążyły się zamknąć. Następnie rzucił się na 12-latka i złapał go za rękę.
Na szczęście chłopiec zachował zimną krew i zdołał się wyrwać. Najprawdopodobniej napastnika spłoszył także krzyk dziecka. Chłopiec uciekł i natychmiast poinformowano policję.
W czwartek funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i rozpoczęli poszukiwania sprawcy.
Potwierdzam, że wpłynęło do nas takie zgłoszenie. Natychmiast skierowaliśmy funkcjonariuszy w miejsce zdarzenia. Zabezpieczyliśmy zapis monitoringu oraz szukamy sprawcy. Na razie nie został zatrzymany. Apelujemy także do rodziców o czujność i informowanie nas każdej niepokojącej sytuacji – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” kom. Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
„Super Express” ustalił również, że podejrzany wcześniej miał kręcić się w pobliżu jednego z przedszkoli w centrum miasta. Tam także zarejestrowały go kamery monitoringu.
Policja na razie nie przekazała szczegółów dotyczących zatrzymanego mężczyzny ani ewentualnych zarzutów, jakie mogą zostać mu postawione.