Rada Miasta Krakowa pozostaje. Referendum okazało się nieważne
Mimo że większość uczestników referendum opowiedziała się za odwołaniem Rady Miasta Krakowa, radni zachowają swoje mandaty. Jak poinformowała Miejska Komisja ds. Referendum, głosowanie dotyczące rozwiązania rady okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Jednocześnie ważne było referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
Oficjalne wyniki referendum ogłoszono w poniedziałek, 25 maja rano. Z danych przedstawionych przez Miejską Komisję ds. Referendum wynika, że w głosowaniu dotyczącym odwołania Rady Miasta Krakowa uczestniczyło 29,97 proc. uprawnionych mieszkańców. Tymczasem, aby wynik referendum był wiążący, frekwencja musiała osiągnąć co najmniej 30,59 proc.
Ostatecznie do urn nie poszła wymagana liczba mieszkańców, dlatego referendum zostało uznane za nieważne. Oznacza to, że obecny skład Rady Miasta Krakowa pozostaje bez zmian, a radni będą nadal pełnić swoje funkcje.
Choć wynik formalnie nie przyniósł skutków prawnych, zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za odwołaniem rady. Za rozwiązaniem RMK zagłosowało 168 010 osób, natomiast przeciw było 6 713 mieszkańców. Większość w radzie nadal posiadają Koalicja Obywatelska oraz Nowa Lewica.
Polecany artykuł:
Referendum ws. prezydenta Krakowa było ważne
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku referendum dotyczącego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. W tym głosowaniu frekwencja wyniosła 29,99 proc., co pozwoliło przekroczyć wymagany próg ważności wynoszący 26,98 proc.
Według oficjalnych danych w referendum udział wzięło 176 228 mieszkańców Krakowa. Aby wynik był wiążący, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 osób. Warunek ten został spełniony, dlatego referendum zostało uznane za ważne.
Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, natomiast przeciw było 3 631 głosujących. Oznacza to, że prezydent Krakowa straci stanowisko.
Jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników Miszalski opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. Podziękował mieszkańcom za udział w referendum i zaznaczył, że przyjmuje ich decyzję z szacunkiem.
Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo — napisał były już prezydent Krakowa. Dodał również, że pełnienie funkcji było dla niego ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością, a ostatnie miesiące stanowiły ważną lekcję polityczną i samorządową.
